Odliczanie TZOLKIN będzie można zakończyć dopiero wtedy, kiedy w świadomości ludzkiej przebudzi się pierwotna pamięć. Nastąpi to około 2040 roku.

ODLICZANIE TZOLKIN    http://www.maya.net.pl/

etznab121 grudnia 2012 roku zakończył się umownie Wielki Cykl, w tym jego ostatni podcykl 5200 lat (5125 lat wg long count), i rozpoczął się nowy Wielki Cykl. Natomiast Mała Rachuba i kalendarz słoneczny Haab biegną nieprzerwanie dalej swoim naturalnym, codziennym rytmem.

Ten, kto chce pojąć mądrość Kalendarza Majów, musi wyeliminować trójwymiarową logikę. Wiedzę zapisaną w Tzolkin można rozumieć jako dział psychologii i socjologii…

W wymiarze czwartym (bezczasowość), skąd pochodzi Tzolkin, nie istnieje czas linearny od–do.

Droga do piątego świata

Wypływająca z mądrości indiańskiej wskazówka o przejściu ludzkości do piątego świata, dziś jeszcze mało zrozumiała przez ogół, bazuje na powszechnie znanej prawidłowości astronomicznej. Rok platoński, definiując ramy precesji, opisuje ruch wahadłowy Ziemi (tam i z powrotem) względem Słońca. Cały cykl domyka się w ciągu 26 000 lat, po czym Ziemia zaczyna swoją wędrówkę od nowa.

Według kosmologii Majów gatunek Homo sapiens przebył już cztery pełne cykle po 26 000 lat (21 grudnia 2012 roku domknął się czwarty cykl). Z przekazów indiańskich jasno wynika, że koniec czwartego świata (cyklu) przybliżył nas do piątego. Jeden świat trwa 26 000 lat, co z punktu widzenia astronomii jest bardzo logiczne.

W czwartym świecie wydarzyło się coś znamiennego, mianowicie wielki upadek ludzkości. Przed 6600 laty program ewolucji został nagle przestawiony na inną częstotliwość zawężając pole świadomości. W następstwie tego doszło do manifestacji wydarzeń, określanych przez nas historią. 13 baktunów (long count) Kalendarza Tzolkin opisuje program korekty, zainicjowany przed 5125 laty na poziomie głębszych warstw świadomości. Jednak dopiero w ciągu ostatnich 26 lat, tzn. w okresie od 1987 do 2012 roku, korekta ta stała się faktycznie możliwa.

Faktyczne przejście do piątego świata na poziomie mentalnym otworzy się 26 lipca 2013, tzn. po zakończeniu fazy synchronizacji. W tej chwili zatrzymaliśmy się na progu, czekamy na wszystkich maruderów, ale nie będziemy czekać w nieskończoność. Ci, którzy do lipca 2013 nie skorygują swoich egocentrycznych poglądów, zostaną w tyle. W procesie odnowy nie wolno jednak pominąć odpowiedzialności gatunku Homo sapiens za własne czyny i postępki operatywnego ego, dlatego nadal będzie dochodzić do eksplozji potężnych pól napięć.

Piąty świat oferuje ludziom możliwość życia w nowej, wysoko jakościowej świadomości, gdzie każdy człowiek uzmysłowi sobie swoją moc stwórczą w życiu codziennym, a co za tym idzie – nauczy się utrzymywać pod kontrolą operatywne ego, jak również okazywać bezwarunkowy respekt wobec wszelkich form życia na planecie. Życie w harmonii ze wszystkimi ziemskimi królestwami umożliwi ludziom spokojny byt i rozkoszowanie się owocami własnej kreatywności.

Właśnie to wyraża myśl o skoku kwantowym. Nasza świadomość musi porzucić stary poziom zakodowany w liczbach «12:60», aby impuls odnowy (kod «13:20») mógł dokonać zmian w nadchodzących latach. Nie zapominajmy, że program zastępczy «12:60» powołał do życia niezwykle zawężone światy iluzji. Ten program wciąż jeszcze wytwarza energie, prowadzące w kierunku załamania. Na zewnątrz zaznacza się to w sposób dość dramatyczny lub przypomina rozpadanie się domku z kart. Chcąc zażegnać wielu katastrofom życiowym, musi dojść do gwałtownej eliminacji światów iluzji z pomocą siły oświecenia. Zatem albo oświecenie, albo zrządzenia losu i katastrofy życiowe. Taka „huśtawka” może się utrzymywać do około 2020 roku. Teraz każdy ma wybór.

Ten wpis został opublikowany w kategorii . i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

49 odpowiedzi na „Odliczanie TZOLKIN będzie można zakończyć dopiero wtedy, kiedy w świadomości ludzkiej przebudzi się pierwotna pamięć. Nastąpi to około 2040 roku.

  1. nnka pisze:

    hm… jesli Tzolkin pochodzi z astrala ( bezczasu) to skąd pewność , ze zakończenie odliczania ma być koło 2040 roku?
    Czas karmiczny liczy się tempem zdarzeń a nie tykaniem zegara. Naprawdę mam wrażenie, że zabrakło mistrza , a interpretacja kalendarza zaczyna być sztuczna.
    WSZELKIE CYKLE USTALA MATKA NATURA nigdy nie kalendarze, te tylko mniej lub bardziej dokładnie te cykle opisują poróbując je ując w logiczne ramy. To nie kalendarze decyduja o rozwoju jakimikolwiek by nie były czy majańskimi czy atlantydzkimi czy jeszcze innego pochodzenia

    Cyt ze strony : Przełom musi się dokonać zbiorowo, ponieważ w nadchodzących czasach nie będzie możliwe, by jednostka uważała się za lepszą od innej jednostki.

    Piękno tkwi w róznorodności, być innym nie znaczy być gorszym lub lepszym.
    Zbyt dosłowne traktowanie słow ” Ja jestem innym TY” przypomina mi JESZCZE JEDNA CEGŁA W MURZE…🙂

  2. Dawid56 pisze:

    Skąd te cyfry? te daty?Tak napradę kazda data i cyfra jest możliwa po 31.03.2012.Po prostu nie ma juz żadnej daty i żadnej cyfry!!!! Trzeba sobie to po prostu zwyczajnie powiedzieć.Można powiedzieć 13 kwietnia 2029 a może kwiecień 2036 a może 2060 czy cokolwiek.Wyliczanie jakich- kolwiek dat z przyszłości straciło jakikolwiek sens.

  3. Dawid56 pisze:

    Wkradł sie błąd chciałem napisać 31.03.2013 przepraszam.

  4. nnka pisze:

    zaraz, zaraz „wróć” Jest tak opcja ujednolicenia. Może to nastąpić po rozdzieleniu światów inaczej częśc bedzie kontuuowała wcielenia w kole karmy ( cofnięcie w czasie) a częśc przejdzie na kolejny etap.

    Dziwne ale czytając ten wpis odniosłam wrażanie jakby „ten kalendarz zatrzymał sie w czasie” czyli interpretacja odbiega od obserwacji procesów w naturze. Jakby opisywał „inny świat , inną kontynuację czasoprzestrzeni”

  5. Dawid56 pisze:

    1999 jest możliwe, to też był ważny rok- rok wielkiego zaćmienia Słońca 11 sierpnia 1999 – dojście Władimira Putina do władzy, a całkowite zaćmiemie było widoczne w nastepujących krajach:Wielka Brytania( Stonehenge, Salisbury gdzie są kręgi), Francja, Belgia, Niemcy,Austria,Wegry,Rmunia,Bułgarai,Turcja,Syria,Irak,Iran,Pakistan,Indie,

    • Maria_st pisze:

      Stonehenge, które powstało w latach 50 / chodzi mi o kamienne kręgi / —czyżby ludzie o tym zapomnieli a może kregi maja nam uzmysłowic własna głupotę i stad brak pamięci o tym co tworzymy sami ?
      Coś za dużo sie o tych kregach pisze — dlaczego ?
      Może sie z kamieniami utozsamiamy ?

  6. Dawid56 pisze:

    Ja nie jestem w tematach duchowych tak oblatany jak wy ale powoili do mnie też dociera co się stalo 21.12.2012.Czasami mam wrazenie że ta przestzreń faluje, a czasami jakby nie wszystko było na swoim miejscu, jak przed 21.12.2012.Trochę mnie niepokoi wizja odnosnie pierwszego kwartału Jackowskiego, gdyż mam niestety podobne odczucia, ale wiem że jest jeszcze możliwa zmiana .Wybór ścieżki pozytywnej (na rysunku w jaskini Indian Hopi) – dlatego mamy te dodatkowe 100 dni.

    • nnka pisze:

      hm… nie mamy juz wyboru PRZEKROCZYLISMY PRÓG

      • nnka pisze:

        Nie chce by brzmiało to tajemniczo więc wytłumaczę np na jajku ( bo tak prosto) o co chodzi. Weszlismy w nurt który musimy przepłynąć jest jeszcze Jeden Brzeg ( przechodzimy dwa razy🙂 )

        Jajko;

        Wstawiasz wodę aby ugotować jajko, dopóki nie zanurzysz go w wodzie masz mnóstwo możliwości, możesz włożyć do lodówki, dać kurze ( o ile jest świeże😀 ) zrobić jajecznicę, spożyć na surowo…

        … ale wkładasz do wody i po 1 min przekraczasz pierwszy próg tzw karmiczny – odpadają możliwości lodówki i kury ( białko się ścina) , ale nie przekroczylismy Złotej Daty ( przeznaczenie całego procesu) więc jeszcze możemy coś tam kombinować.

        Po 6 minutach PRZEKRACZAMY PRÓG juz nie mamy wyboru. Jajko jest twarde. Jedynie co możemy zrobić to je zjeść, oddac komuś ( być głodnym) lub wyrzucić ( marnotrawstwo).

        Zmiana przeznaczenia już gotowego produktu to kwestia PRZESTRZENI a nie Czasu. Zmienia się Przestrzen ( śrdowisko Materii szeroko pojęte) zmienia sie Czas. Woda gotuje sie np 3 dni .. i tyle mamy czasu na podjecie decyzji co zrobić z jajkiem.

        ps. Pomijam tu oczywiście efekt specjalny, że braknie gazu i woda się nie zagotuje. KTOS ZMIENIŁ PRZEZNACZENIE JAJKA – dał mu szansę na życie a dla nas to problem . Ogien w Wodzie – narodziny zycia.
        No możemy sie uprzeć i szukać gorących piasków ale wtedy proces czasowy przebiega zupełnie inaczej w czasie liniowym choc proces i mechanizm przyczyna – skutek jest ten sam.
        To tak na marginesie bo nie do końca się zgadzam z chińską przepowiednią.

      • JESTEM pisze:

        „hm… nie mamy juz wyboru PRZEKROCZYLISMY PRÓG”

        Nie wiem, czy Cię rozumiem. Pewien próg rzeczywiście został przekroczony, ale nie wszyscy podjęli decyzję, co nie znaczy, że już nie zdążą… Pisałam:
        Wiem, że podobnych „punktów” czasowych i “otwarć” będzie więcej. I dla każdego może to zdarzyć się w różnym czasie. Tak samo, jak wiem i rozumiem, dlaczego istnieje tak wiele różnych kalendarzy oraz “majańskich” kalendarzy, które są interpretacjami dopasowanymi do różnych “systemów” i związanych z nimi wzorców “matrycowych”.
        Te matryce – wygląda, że – się „rozpadają”, a w zasadzie rozwarstwiają, więc jeszcze wiele ludzi może podjąć decyzje o oczyszczaniu i uwalnianiu z… „kłamstw” – iluzji i „karmy”.

        Na wszelki wypadek podzielę się tym, co wiem.
        Od jakiegoś czasu obserwowałam kalendarz „Collemana”;
        http://www.mayanmajix.com/index.html.
        Był on przez jakiś czas zgodny z kalendarzem wydanym przez B. Ohryzko. Ale ostatnio Livia napisała do mnie, że: „(…) znalazł (…) pewien ciekawy tekst w ktorym mowa o tym, ze 21 grudnia to AHAU, a dziejszy 20 grudnia to CAUAC……”.
        I zajrzałam na stronę: http://www.mayanmajix.com/TZOLKIN/DTPOL/index1.php
        Tak tam było. Zauważyłam ze zdumieniem, że ten kalendarz ZOSTAŁ PRZESUNIĘTY. Ale co ciekawe, nie w takim „kierunku”, jak nalicza obecnie Starszyzna Majów, lecz jakby w „odwrotnym”. Hmmm… Tak, jakby został „cofnięty” czas.

        Skąd to wiem? Wcześniej kalendarz wydany przez B.Ohryzko i ten powyższy, do którego podałam link były ze sobą zsynchronizowane.
        Zrobiłam tabelę przedłużając kalendarz wydany przez B.Ohryzko. Poza tym wykonałam zestawienie cykli TZOLKINA, TUN i HAAB oraz gregoriańskiego kalendarza, ale
        dokonałam przesunięcia w taki sposób, że każdy cykl TZOLKINA zaczyna się teraz od znaku – w KINie – Pieczęci: IQ – KOLIBER (zgodnie z pewnymi informacjami, które otrzymałam o sposobie naliczania TZOLKIN przez Starszyznę Majów z Gwatemali🙂, a nie jak podają inne wersje od IMOX, IMIX – KROKODYL. ..
        I trochę mnie zaskoczyło to, co zobaczyłam.
        Podawałam, że na:
        21. grudnia 2012
        przypadał układ:
        – TON 4. STABILIZACJA RÓWNOWAGA 4.ENERGII, -ŻYWIOŁÓW
        – KIN DNIA – IMOX (KROKODYL)
        – 20. dzień / 8. UINALA – ORŁA HARMONII
        a na
        22. grudnia 2012
        – TON 5. MOC DUCHOWA, KIERUNEK, 5.ELEMENT-ŻYWIOŁ – ETER
        – KIN DNIA – IQ (KOLIBER)
        – 1. dzień / 9.UINALA – RUCHU DO PRZODU – INDYK

        I ciekawy układ wypada na
        31.grudzień 2012
        – 1. TON STWORZENIA – POCZĄTEK, INICJACJA
        – w KINie B’ATZ – MAŁPA – Święte Centrum, jedność, początek i koniec…
        – 10.dzień 9. UINALa RUCHU DO PRZODU, INDYK (ten sam Uinal, co 22.grudnia).

        1. styczeń 2013
        – 2. TON STWORZENIA – REAKCJA, POLARYZACJA
        – w KINie E – Droga, Przeznaczenie, symbol Świętej Ścieżki Życia…
        – 11.dzień 9. UINALa RUCHU DO PRZODU, INDYK (nadal ten sam Uinal, co 22.grudnia).
        INDYK – ORZEŁ POŁUDNIA – OFIAROWANIE…

        “Witaj Indyku, ze szczodrością ofiarowujesz całego siebie, aby inni mogli żyć…”

        „Indyk symbolizuje przekraczanie własnych granic, działanie dla dobra innych, pomaganie w potrzebie. Dzielenie się z innymi tym, co mamy. (…) Indyk udziela wsparcia, ponieważ wie, że wszelkie życie jest święte. (…) Moc Indyka wypływa z jego najgłębszej istoty i oświeconego widzenia rzeczy. (…)” (cyt. z Jamie Sams)

        • nnka pisze:

          Pewien próg rzeczywiście został przekroczony, ale nie wszyscy podjęli decyzję, co nie znaczy, że już nie zdążą

          Decyzja tu nie ma nic do rzeczy…

          wiele ludzi może podjąć decyzje o oczyszczaniu i uwalnianiu z… “kłamstw” – iluzji i “karmy”.

          no tak uwolnienie się z kłamstw i karmy…😀

          A co to jest kłamstwo? I jak uwolnić się z nieodrobionych lekcji? Improwizować?

          • nnka pisze:

            wiesz? tak to już jest , ze w normalnym tempie ewolucji kalendarze nie mają żadnego znaczenia kto jak je przelicza i po co to robi. O WSZYSTKIM DECYDUJE MATKA NATURA.

            jesli przykład z jajkiem był zbyt skomplikowany podam prostszy.
            Wyobraź sobie że pociag ze stacji odjeżdża o 12.00
            ON ODJEDŻA i nic go nie obchodzą decyzje niezdecydowanych pasażerów ani ich zepsute zegarki … mogą go gonić o ile starczy im sił. Albo iśc do domu.

            To nie Człowiek jest tu zarządcą, albo czuje się rytm albo nie. Są inne pociagi i inne trasy i można tworzyć sobie powieści o podróżach. Ale ten właściwy JUZ ODJECHAŁ siedzimy w nim wszyscy nawet ci co nie chcieli jechać w tym kierunku!.

      • JESTEM pisze:

        „Decyzja tu nie ma nic do rzeczy…”

        Nnko, Ty tak uważasz. Szanuję to.
        Ale ja wiem co innego: Decyzje są ważne. Zwłaszcza INTENCJE.

        „no tak uwolnienie się z kłamstw i karmy…

        A co to jest kłamstwo? I jak uwolnić się z nieodrobionych lekcji? Improwizować?”

        Nnko, możesz ironizować, nie przeszkadza mi to😀 A nawet to u Ciebie lubię.
        Ty wiesz, co to jest karma i co to jest kłamstwo- iluzja, piszesz nawet czasem o tym…
        Ja wiem swoje i wiem, że mniejsza moja wiedza niż Twoja i nie tak naukowa, ale nie mam z tym problemu.
        Najlepiej, jak każdy sam sobie odpowie, na takie pytania – jeśli potrzebuje.
        Dla mnie kłamstwo to część prawdy…
        Prawda jest jedna i istnieje jako całość. Indywidualne, a nawet grupowe kawałki prawdy podobnie jak kawałki lustra są tylko częściami całości, dlatego już nie są „całą” prawdą…

        Może adekwatnie te kawałki prawdy byłoby nazywać ‚prawdusiami’?

        Dlatego też kłamstwami – tak to widzę – zwykliśmy nazywać kawałki prawdy, które nie są identyczne z „moimi” lub „naszymi” cząstkami prawdy jak kawałki kryształowego lustra, których powierzchnie różnią się między sobą kolorem, kształtem czy wielkością, bo ustawione są względem Źródła Światła pod innym kątem😀

        No… na przykład to kalendarze Majów i „kalendarze Majów” – jak widać „kalendarzy Majów” o różnych sposobach i koncepcjach naliczania🙂 .

        • nnka pisze:

          Ale ja wiem co innego: Decyzje są ważne. Zwłaszcza INTENCJE

          Absolutnie żaden człowiek nie ma tu prawda decydowania o rozwoju swojej ISTOTY DUCHOWEJ wie za mało na ten temat , żeby takie decyzje z pozycji człowieka podejmować.

          KŁAMSTWO to jest BRAK ZMYSŁU PRAWDY inaczej Ducha Prawdy Jest to jedno z naszych ciał subtelnych charakteryzujące się świadomością rozróżniającą. Tą umiejętność zdobywa się wcielając się w system Drzewa Poznania Dobra i Zła.😀 Na tym tez polega wiele lekcji jakie tu są do odrobienia. I nie chodzi tu o KAWAŁEK DUCHA PRAWDY tylko o Ducha Prawdy.

      • JESTEM pisze:

        „Absolutnie żaden człowiek nie ma tu prawda decydowania o rozwoju swojej ISTOTY DUCHOWEJ wie za mało na ten temat , żeby takie decyzje z pozycji człowieka podejmować.’

        A kto ma za niego decydować? Mistrzowie? Bogowie?

        Nnko… Skoro masz taką wiedzę… to zapytam…
        A czy człowiek może wspierać ten rozwój swojej ISTOTY DUCHOWEJ czy też nie ma prawa?

        Według mnie jeden człowiek wie mniej, a inny więcej o rozwoju swojej ISTOTY DUCHOWEJ. Nie każdy „wie za mało na ten temat”.

      • JESTEM pisze:

        No oczywiście, że jestem tu tylko pewną częścią siebie.

        • nnka pisze:

          No dokładnie i to tą która przyszła tu z planem który ma zrealizować ( odrobić lekcje) i ten plan SAMA ZROBIŁAŚ z wyższego poziomu Są tez inne przypadki – dotyczą wcieleń z astrala ale ok za bardzo by sie skomplikowało.

          My tu mamy zrealizować plan karmiczny… to co można to nie zrealizowac go, odciąc się od swojej Istoty Duchowej i zabłądzic w Kole Karmy – przywiązać się do Materii ( przestrzeni) wtedy po jednym zyciu niezrealizowany plan przechodzi na następne życie + dorównanie do poziomu ewolucji istot tu wcielonych I tak do skutku… az okreslony odcinek planu Istoty Duchowej zrealizujesz bo przestaniesz się wykłócać sama z sobą że tu wiesz więcej niż tam z pozicyji WJ i masz że prawo zmieniać decyzje swojej ISTOTY DUCHOWEJ KTÓRA EWOLUUJE.

      • JESTEM pisze:

        A wiesz, jakie wzorce masz uwolnić – co masz zrealizować?

        • nnka pisze:

          Kazdy wie.. bo ma to zapisane ( czasem odbiera jak jasnowidzenie ( lub innym zmysłem ): widzenie przyszłosci) a to tylko odczyt planu. osobista karma jest inna ale wszyscy jak tu jestesmy podlegamy karmie zbiorowej . O tym juz pisałam co jest do przepracowania. NIE MA CZEGOS TAKIEGO JAK UWOLNIENIE KARMY… uwalnia się urazy- blokady one też mają swoją świadomośc mimo , że zamieszkują obszary dla nas „niedostępne” ( nieświadome ciało) .

          • nnka pisze:

            I tu dodam to co ważne : im bardziej jest człowiek „świadomy” tym silniejsze urazy musi uwolnić… Teraz własnie weszlismy w ten etap. Chyba trochę na własne życzenie. Bo chyba nikt nie myśli, że będzie łatwiej kolorowo , różowo i zero odpowiedzialności🙂 a wszystko samo się rozwiąże ” w naszym imieniu”.
            A teraz ide spać

      • JESTEM pisze:

        ” tu wiesz więcej niż tam i masz parwo zmieniac ecyzje swojej ISTOTY DUCHOWEJ KTÓRA EWOLUUJE.”</I.

        Właśnie dokładnie wiem, i jestem świadoma, że TU wiem MNIEJ niż TAM. Dlatego pracowałam nad tym, by być połączoną częścią siebie – sobą TU z ze sobą TAM.

      • JESTEM pisze:

        „NIE MA CZEGOS TAKIEGO JAK UWOLNIENIE KARMY… uwalnia się urazy- blokady one też mają swoją świadomośc mimo , że zamieszkują obszary dla nas “niedostępne” ( nieświadome ciało) .”
        Znaczy, że z karmy się – według Ciebie – nie „oczyszcza”, lecz karmę się spełnia, realizuje?
        A co z wzorcami? Skąd biorą się urazy-blokady?
        Piszesz, że mają swoją świadomość… hmm… A wzorce to coś mają z tym wspólnego czy nie?

      • JESTEM pisze:

        „I tu dodam to co ważne : im bardziej jest człowiek “świadomy” tym silniejsze urazy musi uwolnić… Teraz własnie weszlismy w ten etap. Chyba trochę na własne życzenie. „

        Tak😀

        „Bo chyba nikt nie myśli, że będzie łatwiej kolorowo , różowo i zero odpowiedzialności a wszystko samo się rozwiąże ” w naszym imieniu”.”

        Chyba są jeszcze tacy, co tak myślą. I może nawet jest jeszcze sporo tak myślących…

        Jestem odpowiedzialna za siebie, ale kim to „siebie” JEST-EM? Hmmm…😀

        Ja też idę sobie stąd🙂.

      • JESTEM pisze:

        ” tu dodam to co ważne : im bardziej jest człowiek “świadomy” tym silniejsze urazy musi uwolnić… „

        A jednak urazy się UWALNIA🙂

        • nnka pisze:

          tak Urazy się uwalnia a nie odzywia i trzyma przy sobie (a to niestety teraz jest w modzie – dokarmianie światłem ). W urazie są też cudze energie. Uwolnienie urazu jest procesem Wybaczenia. Natomiast patrząc z płaszczyzny karmicznego ciała uraz może zablokowac ścieżkę rozwoju bądż tez byc impulsem do szerszego zrozumienia Ponieważ URAZ MA SWIADOMOSC a więc niesie w sobie lekcje POZNANIA ISTOTY i Natury Człowieka

          Uwolnienie URAZU nie jest jednoznaczne z przepracowaniem lekcji karmicznej dlatego też czasem uraz wraca bo zwyczajnie uwalniając go w sposób tak naprawdę nieświadomy poprzez odprawianie rytuałow i klepanie regułek tworzymy iluzję „rozwoju ” i przyciągamy go spowrotem swoim poziomem niezrozumienia lekcji jaką niósł .

  7. JESTEM pisze:

    „Wyobraź sobie że pociag ze stacji odjeżdża o 12.00
    ON ODJEDŻA i nic go nie obchodzą decyzje niezdecydowanych pasażerów ani ich zepsute zegarki … mogą go gonić o ile starczy im sił. Albo iśc do domu.”

    No wyobrażam sobie.
    nNKO, Ty uważasz, że POCIĄG JUŻ ODJECHAŁ?

  8. JESTEM pisze:

    „Wyobraź sobie że pociag ze stacji odjeżdża o 12.00
    ON ODJEDŻA i nic go nie obchodzą decyzje niezdecydowanych pasażerów ani ich zepsute zegarki … mogą go gonić o ile starczy im sił. Albo iśc do domu.”

    No wyobrażam sobie. Ale czy Ty potrzebujesz czy nie potrzebujesz podjąć decyzję, żeby wsiąść lub nie do tego pociągu? Czy po prostu jedziesz, bo trafiłaś do pociągu przez przypadek lub nie jedziesz – przez przypadek?
    Nnko, Ty uważasz, że POCIĄG JUŻ ODJECHAŁ?

  9. bzyk pisze:

    jak bedziemy sie za bardzo szamotac to zatopimy łajbe i nikt nie dopłynie bzzzzz lece przodem moje damy jako gołebica szukac suchego lądu

    • Maria_st pisze:

      Ciekawe, ze na TEJ ZIEMI tyle przelanej krwi —-czyżby MATKA NATURA potrzebowała jej do ” życia ” ?
      Takie mnie naszło podsumowanie dotyczące cywilizacji na tej sztucznie zakotwiczonej planecie…..za każdym razem….raj–potem wojna—a na koniec unicestwienie i a piac od nowa…..a krew leje sie strumieniami
      Smutne to wszystko i tragiczne jeśli patrzy sie z perspektywy ” czasu ” a może to tylko symulacja tworzona w jakimś celu……dla nas….TAM i TU……
      To lustro…..
      Jesteśmy a jakoby nas nie było………….

  10. Dawid56 pisze:

    Mario, a może właśnie może zostliśmy zaprogramowani na te 5125 lub 5200? lat kto wie?.Rodzi sie coraz to mniej dzieci, a my częściej dzisiaj już powoli przebywamy w wirtualu niz realu, a real coraz to barzdziej się oddala.Nawet nasze wspomnienia utrwalamy w wirtualu, a nie realu, a wystarczy tylko że zebraknie prądu i …nie mamy juz wspomnień.Dzisiaj do mnie dodarła jeszcze bardziej pesymistyczna myśl po refleksji nad ostatnią sesją z Lucyną w Projekcie Cheops Mówią nam niektórzy ,że reinkarnacji nie ma ale cały czas każą nam się modlic o Paruzję, czyli de facto o opuszczenie przez Ziemian Planety Ziemia.Takie „Sto lat samotności” Gabriela Garci Marqueza ludzkości na przełomie XX i XXI wieku.

    • margo0307 pisze:

      Dawid56: „..Dzisiaj do mnie dodarła jeszcze bardziej pesymistyczna myśl (…)
      Mówią nam niektórzy ,że reinkarnacji nie ma …”
      Dawidzie, kto jak kto ale Ty😀 poddajesz się takim myślom ???
      Pomyśl, co byśmy wskórali, czego doświadczyli i zrozumieli gdybyśmy żyli tylko te jedne, marne 70, 80 czy nawet 100 lat ?
      Życie to RUCH, ciągle zmieniająca się emocjonalna scena możliwości i szans…
      To wieczne próby, doświadczenia i nauka…
      Właśnie zaczęłam zastanawiać się nt. Lucyferka…😀
      Przecież, ta tzw. „ciemna moc” także musi być wkalkulowana w nasze doświadczenia, by „wyciągnąć” na wierzch naszą ciemną stronę, którą każdy bez wyjątku w sobie posiada… Jest jak wyzwanie, któremu chcemy czy nie – musimy stawić czoło i opowiedzieć się po którejś ze stron… Podejmiemy słuszną decyzję to OK😀 …
      Podejmiemy niewłaściwą lub stchórzymy i będziemy się uchylać, to w moim odczuciu tak długo będziemy z tym, od czego się uchylamy – konfrontowani, aż nareszcie coś zrobimy😀
      Błędna natomiast decyzja… też jest decyzją 😀, tyle że skutkującą adekwatnymi konsekwencjami…😀

  11. Ktoś pisze:

    ” nnka pisze: Grudzień 28, 2012 o 22:25 (…)”

    Brawo, że to rozumiesz. Tzolkin został stworzony przez tych co okupowali Ziemie. Co ją najechali domagając sie od ludzi „danin z krwi”. Posługiwanie się nim nie jest rozważne ale – kazdy ma własny rozum.

    Swiat i jego przyszłość jest pod kontrola. Nie na poziomie szczegółowym bo by przy kazdym trza nadzorce postawić. Świat jest pod kontrolą na poziomie przyczynowo-skutkowym. Moga sobie źli i przeklęci nawoływać do kolejnych „danin z krwi” dla jahwe i kompani jego demonów. Wielu się na takie nawoływania nabierze i da rytualnie pozabijać. Ale i tak jahwe na tej śmierci nie skorzysta. Tylko się zmienią proporcje mądrzy-idioci.

    Problemem ziemian sa fałszywe ideologie. Te które zatruwają ludzki swiatopogląd. To wszystko co się kryje pod programem MONARCH a co jest niejako podstawą funkcjonowania paru światowych religii jahwistycznych. To kształtowanie nowego bezbronnego wiernego we właściwych postawach poprzez rozszczepianie mu swiadomości. Poprzez programowane go na religijnego zombie.

    Zamiast bawic sie w „o zarezonowało” wymyslcie sposób jak +- 3 miliardy ludzi wyrwac z somnabulicznego snu nie niszcząc ich osobowosci i nie wyzwalajac wbudowanych w nich kodów samozniszczenia. Takich jak w tym linku:
    http://radtrap.wordpress.com/2013/01/09/prelekcja-o-greenbaumie-program-kontroli-umyslu/

    To naprawde jest istotny problem bo komisarze UE wzorem nazistowskich Lebensbornów chcą ich dokonania „w kształtowaniu właściwych postaw społecznych” rozszerzyć na wszystkie noworodki rodzone w krajach Uni. To jest to słynne „zadbanie o seksualność dzieci”. Ten eufemizm oznaczajacy podjecie ustawowych działań nad robieniem z odczuwających ludzi nienawistnych dla innych „demonów”. Zaślepionych w ideologii. Czasem jak Breivik spiochów czekających na właściwy sygnał do dokonywania aktów terroryzmu. Wszystko w imie religi jahwistycznych ukrywających się w cieniu. Tych masowych fabryk irracjonalnie zachowujących sie ludzi.

    • Ktoś pisze:

      „POCIĄG JEDZIE WE WŁAŚCIWĄ STRONĘ”.
      Ale ten fakt większość zrozumie jak dojedzie i wysiądzie na peronie. ;p

    • nnka pisze:

      hm nie bardzo wynika z tego komenatrza co rozumiem, ale dzięki za „punktowanie”…

      1. Tzolkin nie został stworzony, to tylko zapis. Być może Majowie najechali ziemię.. nie wiem. Ale jesli to fakty to raczej kiepsko na tym wyszli jeśli patrzeć na ich historię. Mieszasz w to jahwe co juz zupełnie jest dla mnie niezrozumiałe…

      Świat jest pod kontrolą na poziomie przyczynowo-skutkowym.

      Mozesz rozwinąc temat? Chodzi Ci o węzły karmiczne czy o pola memiczne ? O PRAWO KARMY? I to nazywasz kontrolą? Czy moze chodzi Ci o Matrix jaki stworzono niestety na duzo niższym poziomie blokujac mentalność ludzi bogami jahwe tudziez innymi mało zrozumiałymi odniesieniami ?

      Ktosiu rozumiem , że chcesz coś przekazać, ale naprawdę mieszasz tu mydło i powidło tworząc chaos informacyjny.

    • Maria_st pisze:

      Przeczytalam calośc tego linka.
      Szokujące .
      Teraz pytanie…….. o co w tym chodzi, ile w tym prawdy i dlaczego taki tekst mimo iz kontrowersyjny wciąż jest w obiegu ?
      Zastanawia mnie to kodowanie małych dzieci, jakim trzeba być POTWOREM by na to pozwolić —- to sie po prostu nie miesci w ‚ głowie „.

      Kody, komputer, programy……niczym GRA ……czyja ?
      Ciekawie pracuje ten niewiadomo kto z wieloma tytulami z ludżmi o rozdwojonej jazni—–w pokoju bez okien……..’zamknieci ‚jak podswiadomośc………szuka, szuka a efekty—jakie ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s