Warstwa Nr 4 (Aleph Etz Adonai), jest przedstawiana jako wielka moc i wielkie światło…. i Dni CIemności.

 [ Adonai]

oko123Dyskuja związana z : W tym dniu najprawdopodobniej dowiemy się

Cyt : 12.12.2012 wg mnie jest to uaktywnienie starych kodów karmicznych i starych zobowiązań – inicjacji. I tu może wchodzic astral atlantydzki w grę… Niemniej biały astral widac działa aktywnie. :)

Cyt: W chwili obecnej dobiega końca bardzo niskie kontinuum czasoprzestrzeni – mianowicie czasoprzestrzeni rodzaju karmicznego. Nie będzie końca świata – tylko przejście w inny cykl kosmiczny, tzw.  PIĄTY WYMIAR.

Czym jest 4 wymiar, który opuszczamy?

Warstwa Nr 4 (Aleph Etz Adonai), jest przedstawiana jako wielka moc i wielkie światło, ale również zawiera w sobie najniższe wibracje jakie można znaleźć w kosmosie.

Czwarty wymiar jest przestrzenią i nadal jest utożsamiany z czasem, lecz już nie jest fizycznym planem. W naszej ziemskiej rzeczywistości określamy ten wymiar bardziej matematycznie i filozoficznie. Niektórzy odnoszą się do czwartego wymiaru jak do snu lub nieświadomości zbiorowej. Dusze, które tam się zakotwiczą są bardzo zróżnicowane na swoich poziomach, dzielą się na kilka grup; będą pomagać w rozwoju duchowym swojego gatunku poprzez drgania światłem, u wszystkich tych, u których wystąpiła gotowość do wejścia w wyższą rzeczywistość. Tych, którzy są otwarci, nie skrępowani przez dogmaty i statyczne systemy czasu.

gdfrthryjytj(… ) W czwartym wymiarze są również i takie dusze, które będą przeszkadzać w rozwoju duchowym w przejściu z 3-ciego do piątego wymiaru, zrobią wszystko, aby zatrzymać światłą duszę … zdeprawować, zablokować, zmienić jej identyfikację używając wszystkich swoich możliwości. Budzą się i wkraczają na ziemską scenę, tak w formie astralnej jak i cielesnej w chwili, kiedy ujrzą duszę zmierzającą w kierunku światła. Stawiają przed nią ciemny mur, całkowicie nieprzepuszczalny dla światła, który wywołuje niezwykłe reakcje emocjonalne u osób podążających ku Bogu…. (…) 

(…) Należy również wiedzieć, że czwarty wymiar jest jeszcze na poziomie o najniższych częstotliwościach pól, na tak zwanym galaktycznym poziomie (od 1 do 4). Czwarty wymiar jest lustrem, tego co „na górze i na dole”. Można tu spotkać różne energie: subtelne i te mniej subtelne i zupełnie ciężkie, które są podzielone na każdym poziomie na hierarchie. Każdy poziom występuje w kolejności hierarchii. Czwarty wymiar składa się z 49-ciu państw lub astrali

(…) Niższe partie reprezentuje mentalność na poziomie „czarnej magii”. Byty tam przebywające manipulują światem materialnym i polami mentalnymi ludzi, wpływają na ziemską rzeczywistość. Ślą na świat obraz fałszywej interpretacji natury wszechświata, określają go zupełnie odwrotnie, niż to czynią istoty z wyższych poziomów, z czwartego wymiaru, często zwanych „biały astral”, które przekazują informacje oczami osób oświeconych

Więcej : LINK

 Stawiają przed nią ciemny mur, całkowicie nieprzepuszczalny dla światła, który wywołuje niezwykłe reakcje emocjonalne u osób podążających ku Bogu…. (…) „

Czyż nie brzmi to jak DNI CIEMNOŚCI?

Wszystko zależy od nas, twierdzi Don Alejandro 

Cyt : Dlatego w momencie nadejścia godzin ciemności, które będą ostatecznym znakiem przejścia – a będzie to absolutna ciemność, nie będziemy w stanie zobaczyć ani słońca ani gwiazd, niczego – należy zachować spokój, równowagę (…)  Trzeba się zwyczajnie zrelaksować i zamienić to doświadczenie w jedyne w swoim rodzaju przeżycie pełne piękna i radości. Trzeba spokojnie poczekać na to co się stanie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii . i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

46 odpowiedzi na „Warstwa Nr 4 (Aleph Etz Adonai), jest przedstawiana jako wielka moc i wielkie światło…. i Dni CIemności.

  1. nnka pisze:

    odnośnie „białego astrala” jest bardzo duzo kontrowersji Więc warto zapoznać się z terminem zanim wpadnie się w zachwyt.

  2. Livia Ether pisze:

    „Stawiają przed nią ciemny mur, całkowicie nieprzepuszczalny dla światła, który wywołuje niezwykłe reakcje emocjonalne u osób podążających ku Bogu…. (…) ”

    pasuje idealnie do tego czego doswiadczylam, hmm…

    Wtedy tez… zobaczyl‚am cos› co przypominalo ogromna… czarna… s›ciane™, pos›rodku ktorej umieszczone byl‚y zywe i zapl‚akane oczy… Ten widok mnie dosl‚ownie zmrozil, ale wowczas otrzymal‚am przekaz, aby uzyc‡ wewne™trznych skrzydel‚ ze Swiatl‚a.. tak zrobilam, a ruch, ktory sie wowczas wytworzyl‚ przypominal ruch skrzydel… sšciana znikla, a wlas›ciwie to ja przez nia przeniknel‚am..

    http://liviaspace.com/2012/11/20/przejscie-ziemi-pamiec-wszechswiata-i-doswiadczenia-okoloporodowe/

    • nnka pisze:

      Ściana Łez. ( Płaczu)

      • nnka pisze:

        ok
        To święte miasto trzech wyznań znajduje się w jednym z najbardziej niezwykłych punktów naszej planety. Ezoterycy uważają, że tu właśnie – na Wzgórzu Świątynnym – znajduje się jeden z czakramów Ziemi.

        Święta geometria i silne energie
        Oktogonalna forma Kopuły na Skale oparta jest o święte proporcje i wiedzę tajemną arabskich architektów. Niewątpliwie czerpali oni ją również z założeń konstrukcyjnych Świątyni Salomona. Tę pełną równowagi wewnętrznej budowlę tworzy bryła o przekroju ośmiokąta, wpisanego w dwa identyczne kwadraty, obrócone o 45 stopni. Symboliczna geometria tej konstrukcji ma za zadanie wzmacniać skupiające się w tym miejscu energie Ziemi i Kosmosu. Kopuła jest znakomitym przykładem zastosowania wiedzy ezoterycznej i świętej geometrii w architekturze sakralnej. Nic dziwnego, że stała się ona wzorcem dla innych budowli. Jak wskazują badania radiestezyjne, obiekt ten, zaraz po Wielkiej Piramidzie w Gizie, jest miejscem o najsilniejszym pozytywnym promieniowaniu na świecie sięgającym 162 000 jednostek Bovisa (przy normie wynoszącej 6500 jednostek w tej skali). Kopuła na Skale znajduje się na skrzyżowaniu aż dziesięciu stref geomantycznych łączących ją z różnymi miejscami na kuli ziemskiej ważnymi dla rozwoju ludzkości. Niestety miejsce to nie jest całkowicie spokojne i to nie tylko ze względu na napięcia między Żydami a Palestyńczykami. Żydowscy fundamentaliści chcieliby na Wzgórzu Świątynnym wybudować nową Świątynię Salomona i unicestwić Kopułę na Skale. Na szczęście w 1982 i 1984 r. zapobieżono w ostatniej chwili zamachom bombowym. Wysadzenie w powietrze meczetów w tym świętym miejscu mogłoby byś zarzewiem trzeciej wojny światowej. Niestety, działają też grupy chrześcijańskich fundamentalistów, które uważają, że do powtórnego przyjścia Chrystusa konieczne jest odbudowanie Świątyni Salomona i zniszczenie obiektów muzułmańskich.

        http://gwiazdy.com.pl/component/content/article/5380-serce-i-dusza-jerozolimy

      • JESTEM pisze:

        No ale i tak Świątynia Salomona jest budowana. Już bez niszczenia obiektów muzułmańskich.

        Jak nastąpi choćby lekkie przebiegunowanie, to zmieni się także ułożenie stref geomantycznych.

  3. JESTEM pisze:

    http://liviaspace.com/2012/11/25/budzenie-wawelskiego-smoka-i-sen-o-krysztalowej-czaszcze-w-wawelskich-podziemiach-ktora-miala-byc-czerwona/comment-page-1/#comment-690

    Dziś znalazłam w internecie z dnia November 4, 2005 tekst przedstawiony jako wypowiedź Don Alejandro Perez Oxlaj.

    “(…) You and I may meet again in another dimension after the year Zero. The year Zero is the word of the Maya. On March 31, 2013 the sun will be hidden for a period of 60-70 hours and this is when we shall enter the period of the Fifth Sun. Then will you realize that what the Mayans speak are facts and not false preachings. We are not saying that the world will end in 2000. There are false ones who say these things to frighten and threaten the world without awakening.

    But the Mayan priests and astronomers know what is happening and see what
    shall happen in the future. This is my only message. I do not come to intimidate you. I come to say that we should love one another. Let us walk together. We
    are all children and we pray that our Father be with us. Thank you.”

    źródło:
    http://tribes.tribe.net/mayawisdom/thread/a3fa6d61-25b1-4c9a-bc15-15dba9d37b30

    • LALA1111 pisze:

      i ciekawe gdzie ,Projekt Cheops bedzie uruchamiał nastepne portale -tym razem ,,KULE MACIERZY,, dla anielskich ludzi…

      SAMUEL:

      „Jaja Macierzy“ – piękne świetliste kule, które były jako ludzkie, żeńskie organy, w których znajdują się dusze. Były one normą za czasów Atlantydy. W nich tworzone były anielskie dusze z innych planet. One się tam rodziły, kształciły i schodziły na Ziemię. Tak teraz ludzie będą „Jaja Macierzy“ z powrotem tworzyli. Dusze, które zamieszkują ciała ludzkie, które pamiętają swoje czasy z Atlantydy, starożytnego Egiptu, będą brały czynny udział w tworzeniu „Jaj Macierzy“ na całej Ziemi. W ciągu dwóch najbliższych lat zostaną pomału otwierane siatki, które będą zawieszone nad Ziemią i w nich tworzone będą dusze anielskie, które w odpowiednim momencie zamanifestują się na Ziemi w ciałach ludzkich. Słucham.
      http://www.projekt-cheops.com/plain.aspx?languageId=1&menuId=125&sectionId=682&cmd=

      • Maria_st pisze:

        Lala w swoich glowach–tam pojemnośc wielka, wszystko przyjmie.
        Anielskie dusze—–co za glupi Samuel……. no ale ziemski zawsze moze fantazjować i tworzyć glupoty….. te gqdziny…ha ha ha
        anioł— an..nunaki
        szatan– an.nunaki
        Nie dajmy sie zwariować i manipulować , a człowiek wiele może

  4. margo0307 pisze:

    Nnka: „…Pytanie co mają zasilić?
    Mozna to tez odbierac jak “przejęcie władzy” – masa krytyczna…”

    To przejęcie władzy…
    Otwarcie się…, zaproszenie…
    Kontrakty przedurodzeniowe…

    Cyt. Plejadanie mówią, że będziemy mieli do czynienia z serią Fal Oświecenia, przychodzących na planetę w dniu 12/12/12. Proszą was o otwarcie się na nowe połączenia i możliwości współpracy, które uzgodniliście jeszcze zanim przybyliście na plan ziemski…
    Ustaliliście w serii waszych przedurodzeniowych kontraktów, że począwszy od dnia 12/12/12 możecie otrzymywać energetyczne wsparcie. Czy pamiętacie o tym, czy nie, jest to bez znaczenia…
    Nie pozwólcie więc swojemu umysłowi ego powiedzieć:
    „Nie jestem pewna/pewny kogo przywołuję, więc nie zamierzam odnawiać żadnych kontraktów”.
    To nie byłby dobry pomysł…” (sic!)
    http://krystal28.wordpress.com/2012/12/01/otwarcie-sie-na-kontrakty-przedurodzeniowe-przed-portalem-12-12-12/

    • nnka pisze:

      no właśnie🙂 cały ten wpis gdzie również jest o Dniach Ciemnosci pojawił się z powodu „dziwnego zbiegu okolicznosci” pojawienia się akcji skierowanej do niektórych osob. na 11 – 12. 12🙂

      Hoona wrzuciła komentarz z podanego przez Ciebie linka Margo ,który świetnie harmonizuje z datą, która jest znacząca dla wszystkich „większych braci” do których zaliczają się plemiona indiańskie wszystkich szczepów – z Majami i rdzennymi mieszkańcami Ameryki Płn włącznie. Jest tez mowa o instalacji 13 Czaszki
      Jest to we wpisie podlinkowane trzeba kliknąć i zorientować się w czym rzecz https://nnka.wordpress.com/2012/11/22/w-tym-dniu-najprawdopodobniej-dowiemy-sie-czy-13-ta-krysztalowa-czaszka-zostala-zainstalowana-i-podjela-swoja-prace/

      Akcja jest za 10 dni a temat ważny z mojego punktu widzenia, gdyż improwizacje „duchowe” sa dobre ale nie przypadku działań podłączania się do niewiadomych żródeł tu przypuszczam zbiorowej nieświadomości która wg mnie ma powiązania ze zbiorowym polem, a kazdy kto w to wejdzie będzie ELEMENEM WIĘKSZEJ STRUKTURY.

      Mam nadzieję, że niektórzy zdają sobie sprawę o czym piszę i podejdą poważnie do tematu. Dla tych co chcą się pobawić w wibrowanie podaje hasło na drzwiach „WCHODZISZ NA WŁASNE RYZYKO!”

      O odczucie przejęciu władzy pisał Dawid🙂

      Dla mnie cała ta imprezka wygląda podejrzanie znajomo atlantydzko- astralnie. Dlaczego? Jest w komentarzach i w karmie setek ludzi, którzy dotarli do tych info kilka lat temu. Można o tym przeczytac tu : https://nnka.wordpress.com/2012/11/27/ewakuacja-w-astral-czyli-atlantydzkie-marzenia-21-12-2012/

    • nnka pisze:

      są tacy co wytrzymują 3600 co prawda są to jednostki ale jednak…

      Nie mniej należy się kilka słów wyjaśnienia z czym wiąże się ‚ewakuacja”… z tym co już widzimy tyle że na dużo większą skalę tj samobójstwa, opętania, „śmierć w ekstazie miłości”.

      To wszystko jest opisywane i info są podawane TYLKO TRZEBA UMIEĆ CZYTAĆ!
      Teorie spiskowe mówią o programach depopulacji, ale to wiązałoby się z karmą „wykonawców”, kiedy wchodzisz sam to TY PONOSISZ SKUTKI byłeś poinformowany. „Decyzja nalezy do ciebie”! Oki?

  5. bzyk pisze:

    sprytne i jakie inteligentne działanie! Opuszczasz planetę dobrowolnie hehehe

  6. nnka pisze:

    Wyszukane z sieci: Cytaty

    ” Struktura Białego astrala przypomina pajęczyne do której przymocowane są pomniejsze struktury astralne jak astral atlantycki i inne.”

    „Biały astral został założony przez 24 mistrzów którzy się mają za oświeconych i stworzyli sobie tam takie sobie aniołkowo gdzie panuje błogość, przyjemność i szaro biała mgła, która spełnia zadanie zablokowania postrzegania prawdziwej rzeczywistości.”

    „Twór jest sztuczny i może zniknąć jeśli tylko przestanie się go zasilać, wtedy istoty tam się znajdujące będą musiały zejść na ziemie i tu żyć normalnie jak każdy z nas.
    Tych mistrów cechuje brak szacunku, akceptacji i chęć by ich uwielbiano i traktowano jak Boga.”

    „Tam gdzie jest BB jest i coś jakby centrum, jakaś istota która wysyła na otoczenie wibracje miłości i błogości. Jest Ona w transie żywego Boga, stwarza aniołki, niektóre chcą się z nią jednoczyć ale nie mogą, po takiej próbie chcą iść w materie. Każdy kto wejdzie w to świetliste światło to jakby traci część siebie, tą negatywną część ale i część pamięci przyczynowej zostaje wykasowana.
    Tą istote nazwaliśmy „pralką” i utrzymuje ona świat dusz między w cieleniami i ma silne powiązanie z ziemią , możliwe że modlitwy do Boga idą właśnie do tej istoty i ona transformuje energie z modlitwy milionów ludzi na błogość i miłość”
    ” kiedyś nazwałam „Miastem Metatrona”, a co na CUD nazywa się Białym Astralem. Rada miedzywcieleniowa to przedsionek, Biale Bractwo jest nieco wyżej, taki Ram jeszcze wyżej, Kripalu do niedawna był zdaje się (w tym momencie, czasie, bo to się zmienia oczywiście) najwyżej. ostatnio chyba się nawet zdołał uwolnić.

    >I nie ma za bardzo możliwości ominięcia tego tunelu chyba że się jest świadomym i wie
    >gdzie zamiast tego tunelu się udać.
    dusze, które nie zgodziły się na hipnozy w znaku Rady Międzywcieleniowej (jak ją nazywam) mają wybór i mogą robić co chcą. pytanie, czy na ziemi przebywają takie dusze, które nie weszły do znaku? tu mam spore wątpliwości, jeśli tak, to są to jednostki.
    ale tak czy inaczej, jesli sobie to uświadomimy, jesteśmy w stanie uwolnić się od determinacji tunelu i rady.

    >Ten świat nie jest między wymiarami, sięga na całą galaktyke – jest naprawde obszerny. A to >centrum o którym piszesz jest wielogęstościowe, czyli jest widoczne i z poziomu materii i z >poziomu 12 gęstości bo ma pełne spektrum G.”
    http://swiatdusz.pl/index.php?topic=24.5;wap2

    • Maria_st pisze:

      “Biały astral został założony przez 24 mistrzów którzy się mają za oświeconych i stworzyli sobie tam takie sobie aniołkowo gdzie panuje błogość, przyjemność i szaro biała mgła, która spełnia zadanie zablokowania postrzegania prawdziwej rzeczywistości.”
      A jak naprawde wygląda ta prawdziwa rzeczywistość?
      Jak ja lubie miec podane wszystko na tacy — toz sa zawsze osoby ktore wiedza wiecej….bo maja pamięć…hmmm
      Tylko ze na tacy można otrzymać trucizne……..
      Okazuje sie że myślenie inne od wszechwiedzącego jest szkodliwe……bo ona wie a ty….blądzisz….
      To zrozumienie zamiast byc proste rozbudowuje sie coraz wiecej i osacza jak nić pajęcza— ha ha ha

      • nnka pisze:

        Maria Cyt : A jak naprawde wygląda ta prawdziwa rzeczywistość?

        No właśnie tą rzeczywistość doświadczasz kazdego dnia żyjąc tutaj w strukturach stworzonych przez przez hierarię BB. Jak ta rzeczywistość wygląda dla Ciebie nie wiem.

        Jedni czują się tu świetnie „jak w domu” a inni nie, bo widzą więcej niżli „wypada ” widzieć a i na pamięć nie narzekają a to duży „minus” wg BB .

        • nnka pisze:

          wg mnie dużo istotniejszym pytaniem jest czy człowiek jako istota duchowa ma możliwosći rozwoju jako pełnowartościowa jednostka – w tych strukturach które tutaj stworzono, a które podtrzymują Biały astral lub może prościej – utrzymują „przy życiu” .

  7. anonim pisze:

    pasuje jak ulał!

    hoona Grudzień 1, 2012
    https://nnka.wordpress.com/about-2/#comment-11915
    Cyt : To juz nie jest nawet zabawne:
    Ustaliliście w serii waszych przedurodzeniowych kontraktów, że począwszy od dnia 12/12/12 możecie otrzymywać energetyczne wsparcie. Czy pamiętacie o tym, czy nie, jest to bez znaczenia. Teraz od was zależy aktywowanie tych kontraktów. Ta aktywacja musi wyjść od was, a nie z tej drugiej strony.
    Aby aktywować wasze kontrakty, macie wyrazić na to pozwolenie i otworzyć się na wszelkie energie, jakie na was oczekują. Nie musicie wiedzieć, co to za energie. Jedyne, co jest potrzebne, to wyrażenie swej zgody na tę aktywację. Otwórzcie się na te energetyczne sojusze w dniu poprzednim, 11/12/12.”

    Cyt: ” kiedyś nazwałam “Miastem Metatrona”,Białym Astralem. Rada miedzywcieleniowa to przedsionek, Biale Bractwo jest nieco wyżej, …
    >I nie ma za bardzo możliwości ominięcia tego tunelu chyba że się jest świadomym i wie
    >gdzie zamiast tego tunelu się udać.
    dusze, które nie zgodziły się na hipnozy w znaku Rady Międzywcieleniowej (jak ją nazywam) mają wybór i mogą robić co chcą

    A CHANNELINGI PROSZĘ PANSTWA NIBY SKĄD JAK NIE OD MISTRZÓW BB?

  8. Dawid56 pisze:

    Może i ta data 31.03.2012 ma jakiś sens jako data ostatecznego zamknięcia okna czasowego?Tak czy inaczej trzeba bacznie obserwować Świat i nas samych.Ze swej strony mogę tylko powiedzieć że z jednej strony 31.03.2012 a zdrugiej strony Remote Vievers i pytanie co widzieli po 21.12.2012.Chociaż być może to pytanie nie ma sensu gdyż może ono powinno być zadane w ten sposób Jaka wizja przyszłości czeka świat w okresie po przesileniu zimowym w roku kiedy nastapiło drugie przejście Wenus przed Słońcem nad Orionem, a Słońce osiągnęło w dniu 21.12.2012 prawie punkt Cetrum Galaktyki.Data 21.12.2012 nic nie znaczy w zapisie( do odczytu przez ekstrasensę) bo nie jest ona zharmonizowana z Kosmosem.

    • nnka pisze:

      Cyt Dawid: Data 21.12.2012 nic nie znaczy w zapisie( do odczytu przez ekstrasensę) bo nie jest ona zharmonizowana z Kosmosem

      Bardzo trafne spostrzeżenie. To było niewłaściwie postawione pytanie🙂 Wszystkie inne daty są podobnie „umowne”.

      Poza tym wiekszośc mówi o „wyższych wibracjach” i „wznoszeniu” a ja odnoszę wrażenie, że wchodzimy w zagęszczenie materii.

  9. nnka pisze:

    Historia Białego Bractwa to około 10 tysięcy lat przed erą chrześcijańską (p.e.ch.) sięga czasów atlantydzkich.
    https://nnka.wordpress.com/2012/08/23/wniebowstapieni-mistrzowie-biale-bractwo-refleksja/

  10. Klaustrofobia pisze:

    LUDZIE!!!

    • Livia Ether pisze:

      Racja… o ludzie! ale kpiny sobie Ktoś robi z tego bloga😉

      • Livia Ether pisze:

        Haha Mario, zapytałaś początkowo o boga zanim poprawiłaś na bloga i coś w tym w sumie jest.. mam na myśli kult pewnego Ktosia.. dla kilku kobiet tutaj po prostu boga, który cokolwiek by nie powiedział to jest święte.. no chyba, że to opętanie, haha😉

        • Ktoś pisze:

          Żeby się uwolnić od OPĘTANIA wystarczy
          – spalić karty od kabały, notatki i ksiązki
          – rozbić wszelakie kryształy z jakimi sypiasz w nadziei na uzyskanie cudownych mocy
          – w podobny sposób pozbyć sie wszelakich wisiorków, naszyjników czy innych bibelotów jakie otrzymałaś od swojego demona tfu szefa „modlitewnej” paczki
          .

          a potem tylko spowiedź i komunia i jakoś pójdzie z górki. Pokutna pielgrzymka do Sanktuarium MAryjnego tez by nie zaszkodziła by oczyscić serce z kabalistycznych obrzydliwości.

          Powodzenia.

        • Livia Ether pisze:

          „rozbić wszelakie kryształy z jakimi sypiasz w nadziei na uzyskanie cudownych mocy”

          ja najcudowniejsze moce mam w sobie, a Ty… możesz o nich tylko pomarzyć… nie stać Cię na prawdziwą kobietę to uwodzisz panie w wirtualu.. dlatego jesteś tylko bezimiennym Ktosiem… któremu po głowie wciąż chodzi tak naprawdę tylko jedno.. „Niezła kicia”…. haha😉

        • Ktoś pisze:

          Jakby to powiedzieć – gdyby to była prawda niepotrzebowałabyś uciekać w kabałe. Tę protezę „udanego pożycia” emocjonalnego.

  11. Pingback: 12.12.2012 – POTRÓJNY PORTAL – ZMIANA KODÓW !!! | Mistyka Życia

  12. Livia Ether pisze:

    „A nawet jesli mnie opetał to mi z tym miło….bo wiem i czuje jaki jest naprawde.”

    wow, ależ wyznanie😉
    🙂

    • Livia Ether pisze:

      Spokko Maria.. i mnie się zdarzają takie czary mary😉 ano dzieje się nam🙂

    • Mama Tika pisze:

      Maria_st:
      „Livio chcialam przeprosic, jedna osoba mi napisala ze bylo boga…nie bloga…..i co ciekawe, ja pamietam jak to pisalam”

      Podświadomość pokazuje nam na wiele sposobów, co ukrywamy sami przed sobą😉 I robi nam takie różne psikusy, że zamiast bloga „ktoś” pisze boga„. A potem nie rozumiemy, dlaczego nam się tak napisało. Mario_st, zdarza mi się to jeszcze czasami🙂

      „“A nawet jesli mnie opetał to mi z tym miło….bo wiem i czuje jaki jest naprawde.””

      Okazuje się, że to miło być czasem opętanym przez kogoś. Tak Mario_st, dziękuję Ci za te słowa szczerości. Tacy TEŻ jesteśmy… bywamy… opętani przez kogoś… i czujemy się z tym miło. Fajnie też, gdy najpierw jesteśmy tego nieświadomi, a potem to sobie nagle uświadamiamy i…
      możemy to zmienić albo nie… i nadal – już świadomie – możemy dalej zasilać swoją „adoracją” albo „uwodzeniem” taką osobę (istotę), która nas opętała…😉

      Serdecznie pozdrawiam

      • Ozyrys pisze:

        😀 :D:D
        bardzo trafne🙂

      • Mama Tika pisze:

        „Dziekuje Jestem ze tak sie znamy iz innym to co w nas wtykamy.”
        Ha, ha, ha… wtykamy? Mario_st, czy to przejaw Twojej uczciwości wobec samej siebie we mnie? JA to znam z doświadczenia Mario_st, ale się uwolniłam i nie mam czego się wstydzić. To – według mnie – naturalne.
        Czyżbyś poczuła się urażona? Czym?

      • Mama Tika pisze:

        „“Wiedz ,że nie będę się bawiła w Wasze gierki “”

        Matio_st, wybacz, ale odpowiedziałaś wymijająco.
        Ale może… znowu zadałam zbyt trudne pytania?

        p.s. Ja NIE GRAM W GIERKI. A ŻE TY TEGO NIE WIDZISZ I NIE ROZUMIESZ, TO JUŻ TWÓJ WYBÓR.

  13. margo0307 pisze:

    Livia: „…ja najcudowniejsze moce mam w sobie, a Ty… możesz o nich tylko pomarzyć…”
    Liviu i po co te złośliwe uwagi ? Sprawia Ci to przyjemność ?

    • Mama Tika pisze:

      Gdzie tu złośliwość? Nie widzę złośliwości…
      Livia Ether w taki sposób postrzega siebie i Ktosia, że ona ma takie moce, o których Ktoś może sobie tylko pomarzyć… W sumie się nie dziwię… Livia Ether na ten przykład urodziła kilkoro dzieci, a Ktoś chyba jednak ani jednego😉 Livia Ether ma prawo tak to widzieć, czyż nie? Tak samo jak i Ktoś ma prawo postrzegać innych tak, jak postrzega, czyż nie?😀

      Margo0307, a zauważyłaś, co Ktoś napisał do Livii Ether?
      Ktoś pisze:
      Październik 2, 2013 o 20:40
      „Jakby to powiedzieć – gdyby to była prawda niepotrzebowałabyś uciekać w kabałe. Tę protezę “udanego pożycia” emocjonalnego.”

      Znam troszkę Livię i wiem, że nie ucieka ona w kabałę, ale Ktoś widzi to całkiem inaczej… Przecież ma prawo, czyż nie?

      • Ozyrys pisze:

        czyżby rodzenie dzieci w tym wcieleniu to jakaś karta przetargowa ?
        Wystarczy ,że spłodził ,ze swoją kobietą ,która miała widać wszystkie walory ,ku temu,by mu zawrócić mu Sercu🙂

      • margo0307 pisze:

        Mama Tika: „Gdzie tu złośliwość? Nie widzę złośliwości…
        Livia Ether w taki sposób postrzega siebie i Ktosia…”

        Jestem -Ty nie zauważasz złośliwości w sposobie wyrażania Livii, bo zapewne nie chcesz tego zauważać, a wiesz dobrze, że każdy widzi i słyszy to, co chce zobaczyć i usłyszeć i czemu poświęca swoją uwagę…
        Pytasz mnie: ” Margo0307, a zauważyłaś, co Ktoś napisał do Livii Ether?”…
        – owszem Jestem, zauważyłam…, zauważyłam, że Ktoś w swojej wypowiedzi zawarł kpinę z posługiwania się przez Livię kabałą i… nie powiem – by mi się to podobało, zważywszy, że każdy z nas posiada prawo decydowania o sobie oraz prawo wyboru…

        Zauważyłam jednak jeszcze coś więcej w wypowiedziach zarówno Twoich jak i Livii…
        Otóż zarówno Ty jak i Livia prowadzicie wspaniałe blogi, na których dzielicie się swoją wiedzą, swoimi doświadczeniami, przeżyciami, wizjami… etc.. Pięknie tam piszecie o miłości, o tolerancji, o wybaczaniu, o zrozumieniu, o świetle, o jedności…
        Problem w tym, że od jakiegoś czasu, pojawiając się tu na forum – Mistyki…, podczas wymiany zdań – całkowicie zapominacie o tym, o czym piszecie u siebie na blogach…
        Twoje sarkastyczne uwagi Jestem – pod adresem Ozyrysa, czy Ktosia, a także uwagi Livii – są kąśliwe i cyniczne… i wierz mi – naprawdę bardzo nieprzyjemne w odbiorze😦

        Czy ktokolwiek z nas – tu piszących – wchodzi na Wasze blogi i pisze przykre uwagi pod Waszym adresem.. ? , albo czy ośmiesza Wasze wizje czy sny i informacje z nich płynące, którymi się dzielicie ?
        Czym więc jest spowodowane to Wasze przykre zachowanie tutaj ?

        Jestem – na swoim blogu pięknie napisałaś:
        „..Ja w tobie, a ty we mnie. Jestem inną tobą.
        Jesteśmy swoimi lustrzanymi odbiciami… ” 😉

        Livia na swoim blogu także pięknie pisze…
        ” Błogosławię Wszystkie Żywioły Świata… Czuję jak w moim Sercu, w mojej Świętej Przestrzeni, wszystkie Żywioły łączą się ze sobą w Miłości, Pokoju i Zrozumieniu…”

        Miłość, Pokój, Zrozumienie… piękne słowa… – przykre tylko, że tak wybiórczo są przez Was stosowane w realnym, prawdziwym życiu…😦

        • Mama Tika pisze:

          Margo0307:
          „zauważyłam, że Ktoś w swojej wypowiedzi zawarł kpinę z posługiwania się przez Livię kabałą i… nie powiem – by mi się to podobało, zważywszy, że każdy z nas posiada prawo decydowania o sobie oraz prawo wyboru…”

          Ktoś użył kpiny, ponieważ wydaje mu się, że wie lepiej.🙂 I tak można sobie, jak piłeczką grać kpinami😉

          Margo0307, no więc, dlaczego, skoro mimo iż Ktoś zawarł kpinę (wcześniej robił to bardzo często pod adresem wielu), to do niego nigdy nie napisałaś, że coś Ci się nie podobało? Wiesz dlaczego? A może wszystko, co do tej pory pisał Ktoś podobało Ci się? Raczej nie. Nie zawsze wszystko jesteś w stanie wyrazić, prawda?

          „…, podczas wymiany zdań – całkowicie zapominacie o tym, o czym piszecie u siebie na blogach…
          Twoje sarkastyczne uwagi Jestem – pod adresem Ozyrysa, czy Ktosia, a także uwagi Livii – są kąśliwe i cyniczne… i wierz mi – naprawdę bardzo nieprzyjemne w odbiorze „

          Po pierwsze pamiętam o tym, co piszę u siebie na blogu…
          Dużo tych ocen Margo0307 wobec mnie: „kąśliwe i cyniczne, bardzo nieprzyjemne w odbiorze”… Co nazywasz SARKAZMEM Margo?
          Dlaczego uważasz, że to takie nieprzyjemne? Pamiętasz: „Nie bierz niczego do siebie„?
          Pamiętam, że KAŻDY MA PRAWO WIDZIEĆ, ROZUMIEĆ I POSTRZEGAĆ INNYCH NA SWÓJ SPOSÓB. Co nie znaczy, że mam nie wyrażać tego, co np. widzę i co czuję.

          Zauważyłaś, że z Tobą rozmawiam inaczej niż z Ozyrys czy Ktosiem? A wiesz dlaczego? Mam swoje powody. Między nami jest zdecydowanie więcej harmonii. I nawet gdyby rozmowa stała się bardziej trudna, zarówno dla Ciebie jak i dla mnie – tak to widzę i czuję – najważniejsze byłoby dojść do sedna, rozpoznać, zrozumieć, skąd konflikt i czy da się go ROZWIĄZAĆ (a nie udawać, że go nie ma). Ale może Ty nadal czujesz większy „rezonans” z Ktosiem i Ozyrys niż na przykład ze mną? I to mnie nie dziwi, rozumiem to. I to jest na swój sposób doskonałe. Dla mnie to – wybacz kochana – nie ma znaczenia, bo kocham WAS WSZYSTKICH. (Tu też wiem, że mogę być niezrozumiana i mogą ludzie w to nie wierzyć, a nawet kpić sobie z tego)… Pamiętasz – „różne częstotliwości” i różne dźwięki z siebie wydajemy… Niektóre bardziej, inne mniej ze sobą współbrzmią, a niektóre brzmią jak kakofonia… Każdy z nas dostaje i ma to, czego potrzebuje (w zasadzie to, czego nasza dusza potrzebuje).

          Czasem, żeby nastąpiła harmonia, waga lata raz w jedną, raz w drugą stronę… A czasem taka harmonia POMIĘDZY ludźmi o różnych „przekonaniach” lub różnej samo-świadomości jest po prostu niemożliwa.

          Takie doświadczenie też mam za sobą:
          Kiedyś działałam w pewnym środowisku ludzi i współpracowałam z pewną osobą, nazwę ją A. I nasi wspólni znajomi bardzo chcieli, bym to ja (jako ta bardziej harmonijna w sobie :-)) kontynuowała współpracę i była w harmonijnej energii z tą osobą A. Wszyscy chcieli, bym uczyła ją harmonijnej współpracy. I mimo, że naprawdę akceptowałam tę osobę A taką, jaka jest, (przez chyba wszystkich znajomych z tego kręgu ta osoba była postrzegana jako „trudna”), to wiedziałam, że nawet „żebym się zesrała”, nie było to możliwe.🙂 Z prostego powodu. Ta osoba dokonywała na mnie wielu swoich projekcji, tak niedorzecznych, że nawet inni zaczęli to zauważać. Ta osoba tak manipulowała innymi i tak ich „uwodziła” na różne sposoby, (a była bardzo, wyjątkowo inteligentna), że do pewnego czasu ludzie nie widzieli tych manipulacji.
          Odeszłam stamtąd, bo nie miałam zamiaru na siłę nikomu nic pokazywać, co się dzieje, a nie widziałam możliwości dalszej współpracy.

          Potem osoby, którym zaczęły spadać „klapki z oczu” przychodziły do mnie i opowiadały, jaki straszny ten człowiek i co on wyrabia z ludźmi, jak nimi manipuluje…
          A ja wtedy mówiłam do siebie:
          sami daliście przyzwolenie na to. Tak jak i ja wcześniej. A jeszcze chcieliście mnie zmusić, bym z nim tworzyła harmonijne relacje, co po prostu było niemożliwe… Nie z mojej strony, ale tej osoby. Tak bywa.

          Nie można tworzyć harmonijnych relacji z kimś, komu zależy na manipulowaniu innymi i na tym, by ci inni zasilali tę osobę swoją”naiwnością” czy „zaślepieniem” i przyzwalaniem na bycie manipulowanym.

          Kochana Margo0307, powtarzam: miłość nie polega wyłącznie na głaskaniu kotka… Czasem trzeba stawiać granice i wyrazić to, co jest do wyrażenia. Najlepiej wyrażać to z przestrzeni serca, ale wiesz sama, że to dla niektórych bywa to jeszcze wprost niemożliwe. A niektórzy nawet nie są w stanie zrozumieć, co znaczy „przestrzeń serca”. Owszem, często wydaje im się, że wiedzą, ale nie wiedzą. I wtedy co? Ano nic.
          Wiesz, że oszukują sami siebie i nieświadomie oszukują innych i tyle. Po prostu wiesz, bo rozumiesz, bo sama kiedyś też tak rozbiłaś. Ale dla niektórych przyznanie się do czegoś takiego JEST NIEMOŻLIWE.

          Potrzebujemy jeszcze konfrontacji ze swoimi „lustrzanymi odbiciami”… Każdy z nas. Bez wyjątku. Dla mnie ważne jest, by przy okazji obserwować przede wszystkim samą siebie i swoje reakcje oraz reakcje innych. To pouczające.

          Wielokrotnie stwierdzam fakty i staram się prowadzić dialog rzeczowo, ale nie zawsze się udaje, a jeśli ktoś widzi fakty inaczej, to nie zgadzając się ze mną ocenia mnie, a nie fakty (fakty pomijając) w sposób negatywny poprzez pryzmat swoich przekonań. To też rozumiem, ponieważ kiedyś robiłam dokładnie to samo. Wiele zachowań i sposobów działania rozumiem, ponieważ kiedyś tak samo działałam nieświadomie. Ale to uwolniłam w sobie. Dlatego wiele osób przestało być dla mnie lustrami, od których mam się czegoś uczyć. Po prostu są lustrami, w których widzę cząstki siebie, które na przykład nadal nie są świadome tego, co wyprawiają🙂

          „Jestem – na swoim blogu pięknie napisałaś:
          “..Ja w tobie, a ty we mnie. Jestem inną tobą.
          Jesteśmy swoimi lustrzanymi odbiciami… ” „

          Owszem, i jestem tego świadoma. Ale to nie wystarczy wiedzieć, to trzeba praktykować. Bo nie dowiem się o samej sobie niczego, jeśli nie będę uczciwie obserwować swoich reakcji na to jak zachowują się inni wobec innych i wobec mnie i jak ja zachowuję się wobec siebie i innych.

          Nie dowiem się o sobie prawdy, jeśli będę pobłażać sobie i innym, uwodzić innych i dawać się uwodzić pięknymi słówkami… jeśłi nie podejmę decyzji o byciu szczerą ze sobą samą i samopoznaniu swoich oszustw (samooszukiwania siebie).

          Jesteśmy lustrami dla siebie: pozytywnymi i negatywnymi dopóki… czyjeś zachowanie budzi w nas silne emocje (negatywne lub pozytywne) wynikające z braku zrozumienia i braku akceptacji takich, a nie innych czyichś zachowań i cech U SIEBIE.

          Kiedy powoli korzystając z przeglądania się w swoich „lustrach” przyjmujemy te zachowania i cechy jako nieświadome u siebie do tej pory,
          kiedy je wyciągamy ze swojej „strefy cienia”,
          kiedy te cechy obdarzamy akceptacją, zrozumieniem i miłością,
          kiedy transformujemy energię tych swoich dotychczas nieświadomych zachowań i cech (wzorców i programów) w sobie…
          wtedy dopiero… przestaje nas na przykład denerwować to u innych.
          Dopiero wtedy przestają nami szarpać EMoCje.

          Odtąd nadal możemy dialogować z innymi RZECZOWO, ale nie szarpią nami już EMoCje. Szarpani emocjami są Ci z nas, którzy wciąż mają sami przed sobą poukrywane w podświadomości te cechy, które denerwują je u innych.

          A gdy nie szarpią już Tobą EMoC-je, wtedy robisz to w wolności i czując miłość także do tych, którzy Cię posądzają – tak jak np. Ktoś ostatnio mnie – o to, że chcesz „zabić go czarami”, że „używasz czarnej magii” itp.itd. Ja rozumiem, że on tak ma i ma swoje powody, by takie swoje iluzje na mnie projektować. Wyrażam to, że są to jego iluzje, ale on tego nie chce zobaczyć. Więc dalej próbuje mnie „atakować” na różne sposoby albo odpuszcza sobie…

          Napisałam również kiedyś u siebie na blogu, że możesz być jak kryształ czysta i nieskazitelna, a inni i tak zawsze będą na Ciebie dokonywać projekcji swoich nieuświadomionych, wypartych przekonań, a zwłaszcza tych, których baliby u siebie samych zobaczyć.

          „Miłość, Pokój, Zrozumienie… piękne słowa… – przykre tylko, że tak wybiórczo są przez Was stosowane w realnym, prawdziwym życiu… „

          Margo0307 kochana, wybacz, że tak się zwrócę do Ciebie, ale chyba jeszcze wiele nie rozumiesz. wiesz już, ale nie rozumiesz… To, co napisałaś jest piękne, ale z mojego doświadczenia wynika, że najważniejsze Margo0308, by TO odnaleźć, odkryć W SOBIE. Póki tego nie odnajdziemy w SOBIE, póty będziemy się wciąż dziwić, nie rozumieć, oceniać, oskarżać i oczekiwać od innych, by byli tacy, jakimi my CHCEMY, BY BYLI.

          • Livia Ether pisze:

            Witaj kochana Mamo Tiko🙂 cóż, myślę, że pranie mózgów zaszło tu już zbyt daleko.. ale powiedzmy, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.. haha😉

            sprostuję może tylko, że moce o których pisałam nie mają związku z moimi dziećmi, tzn. jak już to raczej ze mną samą będącą dzieckiem… w sumie nie pisałam nigdy zbyt wiele na ten temat, właściwie prawie nic….. ale właśnie coś sobie uświadomiłam😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s