Czy jest jakiś związek między Hitlerem i Atlantydą?

Przez chwię zastanawiałam się, czy najpierw opisać moje subiektywne odczucia dotyczące najstarszego symbolu „swastyki”  i podzielić się tym co wiem i czuję, czy też podtrzymać linię przekazu i na chwilę cofnąć się w odległe czasy ludzkich dziejów umieszczając info które udalo się odnaleźć w sieci; Dzisiejszy komentarz pana Czesława zdecydował jednak o tej drugiej opcji: 

” Z zebranych tutaj określeń widać wtórność różnych nazw tego znaku i brak zrozumienia Przekazu Wiary Przyrodzonej z przeszłości atlantycko-hiperborejskiej„-bialczynski

Większość osób interesujących się tematem swastyki wcześniej czy później trafia na trop  Tybetu , wiedzy tajmnej i rytuałów nazistowskich wzorowanych na starożytnej wiedzy choćby takich jak reportaż prasowy z 1937 roku, który opisuje rytuał o niemal religijnym charakterze  “Kod Kukuszetra” = “Kod Atlantyda” oraz  Atlantydy : Platon zostawił informacje, że: Atlantowie mieli diabelskich najeźdźców i Atlantowie byli bohaterami ponieważ pobili Atlantów w decydującej walce na krótko przed zatopieniem Atlantydy. Z tego opisu wynika, że Atlantowie mieli wojnę domową.

Niektórzy uczeni przypuszczają, że Aryjczycy pochodzą z Tybetu

Padają zatem pytania, czy jest jakiś związek między Hitlerem i Atlantydą?

I są tacy, którzy na nie odpowiadają, że był synem Beliala. Na Atlantydzie zamieszkiwały dwie grupy ludzi:

  • Dzieci Najwyższego Prawa, które chciały żyć według spirytualnych wzorców. Byli Atlantami o blond włosach i niebieskich oczach.
  • – I synowie Beliala, zupełnie odmienni, kontrolowali i eksperymentowali czarną magię.

W XX wieku powrócił A. Hitler w swej nowej inkarnacji z zachowaną pamięcią, łatwo znalazł klucz do czarnej magii i ciemnych mocy.

Arianie, jak pisze Rudolf Steiner byli potomkami Atlantów, którym udało się przeżyć wielki potop. zakryte_zagadki_atlantyda_-_arianie_

Jaskinia świętej swastyki

 foto:www.swastika.cba.pl

Po siedmiu dniach ciężkiej podróży badacz z Monachium ujrzał wreszcie świętą górę, do której ciągną rzesze pielgrzymów. Z Kailash wraz z przewodnikiem wybrał się do wioski Kyunglung. Po dwóch dniach jazdy dżipem, wysoko pośród skał niemiecki podróżnik ujrzał pustelnię, do której można się było dostać tylko po drabinach. Okazało się, że to pustelnia Yungdrung Rinchin Barba Drub Phug, co znaczy: „jaskinia świetlistego symbolu swastyki”.  Swastyka jest pradawnym symbolem wyznawców bšn.  W pustelni Baumann spotkał 80–letniego lamę Tenzina Wandraka – następcę lamów, którzy trzymali straż w tym świętym miejscu dla wyznawców bšn od zamierzchłych czasów. Zapytał go, gdzie jest Srebrny Pałac Garudy, o którym wspomina chronologia bšn. Mnich na to wybuchnął śmiechem: „On jest tutaj, dookoła”. Niemiecki badacz, nieco zdezorientowany, wspiął się po skalnych ścianach, żeby przyjrzeć się temu „dookoła”.  Święty mędrzec nie kłamał. Z góry doskonale było widać pozostałości po ciągnących się 15 kilometrów murach, a na samym końcu doliny Baumann dostrzegł budowle, które wytropił trzy lata wcześniej, płynąc rzeką. A więc to, co wtedy zobaczył, rzeczywiście było mitycznym Srebrnym Pałacem Garudy!
atlantyda-himalajow

Jedna z hipotez mówi, iż znak ten ” swastyka” został rozpowszechniony po upadku Eonu Hyperborealnego na Atlantydzie, lub Thule, gdzie funkcjonawał od zamierzchłych czasów. Rozbitkowie, którzy przetrwali kataklizm, prawdopodobnie praprzodkowie Aryjczyków, dotarli do różnych rejonów świata, niosąc ze sobą swą wiarę i kulturę. Stąd spekulacje, że praaryjscy kapłani posługiwali się mądrością pochodzącą jeszcze z czasów Hyperborei.

 

Konstelacja Wielkiej Niedźwiedzicy układa się w jedno ramię Swastyki. Obserwowana z Ziemi co 6 godzin, gdyby połączyć jej położenia o każdej porze, w ciągu doby da nam pełną Swastykę. stanica-wlkp.blogspot.com

Życie na Ziemi Midgard : Cyt: ” Swati ma kształt lewostronnie skierowanej swastyki. W dalszej części jednego ze swastycznych ramion znajduje się Słońce -Jariło. Jest ono trójświetlne to znaczy oswietla trzy światy Jawi Nawi i Prawi .
Jariło należy do zbioru gwiazd zwanych Zimun ( Niebiańska Krowa albo Mała Niedźwiedzica) i jest ósmą z gwiazd. W jednym z rękawów swastyki znajduje się system Słoneczny ze Złotym Słońcem”

I trudno tu nie zauważyc wspólnych korzeni atlantydzkich z Majami ” Jest to oficjalna historia o pochodzeniu Majów przekazywana im z pokolenia na pokolenie.  Zatem jak wynika ze starożytnych zapisków, Majowie są żywymi potomkami legendarnych Atlantów z czego obecnie niewielu ludzi zdaje sobie sprawę.”  

Czy Majowie mają „coś” co niesie podobny przekaz jak swastyka? A jeśli tak to co?

Ten wpis został opublikowany w kategorii . i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

24 odpowiedzi na „Czy jest jakiś związek między Hitlerem i Atlantydą?

  1. margo0307 pisze:

    Nnka:
    „..Byli Atlantami o blond włosach i niebieskich oczach….[ żyjący wg. spirytualnych wzorców]…
    – I synowie Beliala, zupełnie o d m i e n n i…
    …jak wynika ze starożytnych zapisków, Majowie są żywymi p o t o m k a m i legendarnych Atlantów …”
    Z tych cytatów wynika że Majowie pochodzą od Beliala, bo przecież nie mają blond włosów i niebieskich oczu…
    Co o tym myśleć ???

    • nnka pisze:

      Margo o ile wierzyć Prahlad Nrsimha Prabhu który podaje co mówia Wedy o Majach:
      https://nnka.wordpress.com/2012/11/20/kod-kukuszetra-kod-atlantyda/ to Majowie z JUKATANU pochodza od Maya Danawa kóra dysponował bronią o wysokiej technologii i kominikował sie z półbogami. Powodował duzo zniszczeń i został wygnany przez Krysznę do Ameryki 5 tys lat temu ( przypuszczam, że Danawa w jakis sposob brał udział w wojnie Kukuszetra) . Od niego wzięła się nazwa Mayowie.

      Natomiast Don Alejandro ze starszyzny Majów opowiada, że było ich czterech. Przybyli z konstelacji Plejad i nazywali się kolejno: Balam Quiche’, Balam Ac’ab, Majukat’aj oraz Iqui Balam. W starożytnych pismach Majów jest napisane, że byli to ci sami, którzy pojawili się na Ziemi jeszcze trzy razy Spędzili oni setki lat pośród Majów przekazując im swoją wiedzę, nazywali się May lub inaczej Atlantis (Atlanci). To od nich wzięła się nazwa Majowie.
      Przy czym na jednym z filmików prosi aby nie mylic Majów z Gwatemali z Majami z Jukatanu.
      Niemniej wiadomo , ze starozytni Majowie kontaktowali sie z obcymi,a na Atlantydzie był potęzny konflikt.

      Cała ta historia jest nieco tajemnicza kiedy to wszystko przełozy sie na dzień dzisiejszy: ceremonie atlantydzkie , czaszki i jednak mimo wszystko to z niekórych proroctw Majów przebijają obawy o zniszczenie więc: Nasuwa się wniosek że są jedną ze stron konfliku ktory toczy sie od czasów Atlantydy a moze i wczesniej i ‚historia tego konfliktu” powtarza sie cyklicznie z czym mamy obecnie doczynienia. Mysle, ze duzy związek ma z tym starozytny symbol „swastyka”

      • nnka pisze:

        może dodam jeszcze, że ta info cyt : czy ostatnia, 13-ta Kryształowa Czaszka została zainstalowana i podjęła swoją pracę. https://nnka.wordpress.com/2012/11/22/w-tym-dniu-najprawdopodobniej-dowiemy-sie-czy-13-ta-krysztalowa-czaszka-zostala-zainstalowana-i-podjela-swoja-prace/
        dla mnie jest conajmniej dziwna.
        Zainstalowana do czego? I po co? I gdzie?
        I można to traktować lekko łatwo i przyjemnie ale patrząc na ogrom tych ceremonii : przesyłania energii przez ludzi i zbiorowe medytacje , na zainteresowania Ślężą niektórych grup spoza naszego kraju i wycieczki Polaków celem wykonania ceromii w innych miejscach dla mnie są to dziwne magiczne rytuały praktykowane w przeszłosci a ze przesżłosc była mroczna nie jestem pewna jaki wywarły skutek na zycie przyszłych pokoleń.
        Z tego co wiadomo „czary z piramidami” skonczyły sie tragicznie. Podobnie zresztą jak „czary Hitlera” gdzie temat „czaszki” przewija się jako jeden z elementów czarowania.
        A może „czaszka” to tylko słowo niezbyt trafnie okreslające moc urządzenia do którego ma być zaistalowana.. ?

        To wszystko dla mnie jest zwyczajnie niepokojące: czy na pewno tysiące ludzi angazujących się w te procedury wie w co się angazuje i czemu oddaje swoja energię? Czy sa pewni, ze nie slużą jako bateryjki do zasilania czegoś o czym nie mają pojęcia?
        Co prawda pojawiaja sie pojedyńcze głosy sprzeciwu ale zazwyczaj sa zakrzykiwane i ustawione w szeregu „po ciemnej stronie”, ktora chce przeszkadzać w czyms szczytnym Białym Braciom.
        Nie wiadomo w czym ale wiadomo, ze to szczytne🙂

      • margo0307 pisze:

        Nnka: „..Nasuwa się wniosek że są jedną ze stron konfliku ktory toczy sie od czasów Atlantydy a moze i wczesniej i ‘historia tego konfliktu” powtarza sie cyklicznie z czym mamy obecnie doczynienia…”

        No dokładnie… mi też taki wniosek się klaruje…
        Wczytując sie w ridingi Edgara Cayce’go zawarte w książce „Atlantyda według E.C.” pisze:
        Cyt. „.. w Atlantydzie, kiedy nastąpił rozdział na tych podporządkowanych Jedynemu Prawu i na synów Beliala, albo inaczej potomków czystej rasy i tych, którzy dokonali swojej projekcji w różne stworzenia i tak stali się bardziej synami człowieczymi (jak to można określić) niż stworzeniami Boga”.
        Cayce definiuje synów Beliala jako tych, którzy szukali
        ”… uciech i satysfakcji w egoistycznym korzystaniu z tego, co zaistniało w świecie materialnym, bez zastanawiania się nad konsekwencjami takiego postępowania oraz myślenia, jakich nieszczęść i problemów przysparzają przez to innym. Mówiąc dzisiejszym językiem – nie mieli podstawowych zasad moralnych.

        …Synowie Beliala byli bez zasad, nie szanowali siebie, nie starali się tego zmienić, aby się wznieść wyżej…
        W przeciwieństwie do synów Beliala synowie Jedynego Prawa byli tymi, którzy szanowali zasady…
        ”… te dusze dane przez Twórcę, które przyszły z zewnątrz i w danym okresie dokonały projekcji swego ducha i umysłu. Znane im byty zasady i wskazówki Jedynego Prawa, lecz synowie Beliala je odrzucili …”.
        (877 – 26)

        • nnka pisze:

          Cyt. “.. w Atlantydzie, kiedy nastąpił rozdział na tych podporządkowanych Jedynemu Prawu i na synów Beliala, albo inaczej potomków czystej rasy i tych, którzy dokonali swojej projekcji w różne stworzenia i tak stali się bardziej synami człowieczymi (jak to można określić) niż stworzeniami Boga”.

          Tutaj wg mnie chodzi o przywiązanie do Materii i tzw rodu. chodzi o reinkarnację w linii i dziedzictwo.
          Chodzi o to, ze są dusze które wcielaja się w róznych narodach, nacjach i maja cały arsenał wiedzy o innych narodach, gdyz miały tam wcielenia. A tym samym sa zagrożeniem dla „tajemnicy”

  2. Mezamir pisze:

    Z ksiąg to ciekawa jest „Vimaanika Shastra”, opisująca technologię budowy Viman – w legendach hinduskich latających pojazdów w kształcie spodka. I wcale nie jest ukryta gdzieś w Tybecie – można przeczytać jej tłumaczenia z sanskrytu, gorzej, że wyglądają mniej więcej tak:
    Cytuj
    Ta moc powinna być przeniesiona przez przewody do sanjanika mani. Łącząc się z mocą już tam istniejącą powstaje siła, która przez przewody powinna być doprowadzona do sourrya mani. W momencie połączenia, powstająca siła ulega rozdzieleniu na pięć strumieni. Każdy powinien być doprowadzony do jednej z mani: Bhaaradwaja, Sourrya, Pingala, Pancha – jyotirmani i Shakti – panjara mani. Łącząc się z siłą w każdej z mani tworzą pięć sił, które zostały nazwane przez Atri maharschi jako Raja, Mourtvica, chundera, Shoonya i Garbha – vishodara. (…) Po uruchomieniu dużego koła, koła sandhi w naala- dandas również zaczną się obracać z dużą prędkością a prąd doprowadzony najpierw do pięciobocznej keelaka a potem do zbiornika z olejem nabierze mocy i przechodząc przez dwie naalas rozkręci wszystkie koła w kolumnie do potężnej prędkości, generując prędość 25000 linkas, która pozwoli vimanie pokonać 105 krosa lub prawie 250 mil w ciągu ghatika…

    Istnieje też teoria, że ta księga była pomocna Niemcom w budowie Dzwonu i V7

    forum.gildia.pl/index.php/topic,20467.15.html

  3. margo0307 pisze:

    Nnka: „..To wszystko dla mnie jest zwyczajnie niepokojące: czy na pewno tysiące ludzi angazujących się w te procedury wie w co się angazuje i czemu oddaje swoja energię? ”

    Dla mnie niestety też, a tu taka ciekawostka…

    Cyt. Grupa Beliala składa się z kilku kręgów wtajemniczenia.
    Pierwszy to 1+2 osoby, następny 7, następny 50 itp. Po wypadnięciu istoty z danego kręgu jego miejsce zajmuje ktoś z zewnętrznego.
    Grupa działa w energiach fioletu, fioletowe płomienie itp. Przebywając w astralu i tworząc destrukcje przez co najmniej 100 tys lat doprowadzili do perfekcji rozmaite jej techniki. Pomysłodawcą jest Zbuntowany Anioł prawdopodobnie niebieski, wyposażony już na początku przez Boga w nadzwyczajne talenty i posiadający umiejętności podobne do tych jakie obecnie na planie ziemskim ma Satia Sai Baba jakimi kiedyś posługiwał się Jezus. Wrodzony dar używania boskich mocy wykorzystał kiedyś do destrukcji, a obawiając się skutków negatywnej karmy wymyślił coś co pozwala mu trwać w nieskończoność w niezmienionym stanie.
    Istoty te mają duży wpływ na wszystko co jest złe, mroczne, tajemnicze, na to co dzieje się w ciemnościach. Przeto nawet NIE ISTNIEJĄ BEZPIECZNE INICJACJE.
    To, co rozmaici ludzie głoszą o różnych formach przekazów energii o różnych inicjacjach podobno bezpiecznych, o wiedzy, o przekazach działających jakoby tak samo jak miłość (wiedza)Boga jest mitem.
    Dzieje się tak, że ktoś nie widzi nic złego w channelingu, w tej czy owej inicjacji, w tym, że nieznanymi sobie kodami uruchamianymi przez ludzi których ledwo zna – docierają do niego energie podobno bezpieczne, niewinne.
    Ktoś jednak te kody stworzył a mając 50000 lat czasu i nieskończone ilości ludzkiego materiału badawczego, obserwuje go nieprzerwanie w bezśmiertelnym trwaniu przez dziesiątki tysięcy lat. Bada przy tym wpływy wibracji, kodów, symboli, znaczków jakie potem podsuwane są wcześniej inicjowanym, pamiętającym podświadomie, że tak właśnie kiedyś się robiło.
    Tu coś zmieni, tam coś doda i z jego punktu widzenia warto jest poczekać nawet tysiąc lat aby zbadać jak to działa.
    JPII czekał 12 tys lat od zniszczenia Atlantydy aby z radością i wielką charyzmą mówić o cierpieniu. I nie pomogło, że zatykano mu usta…

    • margo0307 pisze:

      I jeszcze jedno krótkie zdanie…
      Cyt. Mistrzowie rożnych praktyk inicjacyjnych przy 1-ej swojej otrzymanej inicjacji nie przyjmują czystej boskiej ochrony, bo i po co? Cała ich istota łącznie z kanałem prowadzącym w góre od 7-ej czakry czasami podzielone są pionowo na połowę.
      Po lewej stronie stoi niekiedy energia Chrystusa, po prawej fioletowa, bezkształtna energia, inteligentna, która p r z y b i e r a p o s t a ć t e g o, c z e g o M i s t r z
      o c z e k u j e.
      Kanał zamiast iść pionowo do góry ma po lewej stronie liczne odprowadzenia do fałszywych bóstw i niewiadomo gdzie. Tam właśnie trafiają modlitwy mistrzów.
      I z stamtąd też otrzymują instrukcje i odpowiedzi…”

      • vv pisze:

        ..tak się dzieje, gdy wyznajesz Wyższą Jaźń…….WJ to nie to mechanizm wynaleziony i zakładany na długo przed atlantydą….

    • margo0307 pisze:

      „..Wrodzony dar używania boskich mocy wykorzystał kiedyś do destrukcji, a obawiając się skutków negatywnej karmy wymyślił coś co pozwala mu trwać w nieskończoność w niezmienionym stanie.
      Istoty te mają duży wpływ na wszystko co jest złe, mroczne, tajemnicze, na to co dzieje się w ciemnościach…”

      A tutaj znalazłam ciekawą wypowiedź Piotra Listkiewicza w książce „Diabelski młyn reinkarnacji” :

      Cyt. Z nauk mistycznych i obserwacji wynika, że dusza może okresowo „odskakiwać” od ludzkiej postaci na jedną lub kilka inkarnacji w związku ze swoimi zwierzęcymi inklinacjami w ostatnim lub którymś z ostatnich ludzkich wcieleń.
      Zwłaszcza w przypadkach, kiedy w grę wchodzi zaspokojenie pewnych pragnień, które mogą się wyrazić i spełnić tylko w ciele jakiegoś zwierzęcia, taka inkarnacja wypada w antrakcie pomiędzy kolejnymi wcieleniami ludzkimi.
      Długość tego cofnięcia jest różna w zależności od wagi obciążenia karmicznego danego typu i może ono trwać tyle, ile wynosi jedno kilkuletnie życie jakiegoś zwierzęcia lub obejmować kilka takich wcieleń. Mistycyzm traktuje je jako jeden z rodzajów fizycznego „piekła” lub „czyśćca”, do którego dusza idzie na pewien czas, aby załatwić jakiś wycinek swojej karmy. Jeśli karmiczna „sprawa do załatwienia” nie była zbyt wielka, zaś zasługi dotychczasowych ludzkich inkarnacji znaczne, dusza po wyczerpaniu się tej karmy wraca do postaci ludzkiej i kontynuuje dalej swoją ewolucję. […]
      … lub zaspakaja nadal swoje pragnienia …
      Może więc synowie Beliala przez to tak bardzo obawiają się ponieść konsekwencje swoich czynów i zrobią w s z y s t k o by nie dopuścić do „cofnięcia się duszy” ?

      • nnka pisze:

        odnośnie cyt Piotra Listkiewicza dotyczy on transmigracii teamtu traktowanego zupełnie po macoszemu ale jest on potwierdzony w starych przekazach chocby indian i daje sporo do myślenia. Otóz wieki temu na tej planecie zyły istoty o bradzo niskim poziomie świadomości ( prawie półzwierzęce) i grupa istot nazwany rozwiniętymi postanowiła sie wcielic w te ciała ( czyli przyjąć ich za rodziców fizycznych) aby „podnieść poziom gatunku tu zyjącego. Nikt nie wie co potem stało sie z tymi istotami . Mówi o tym D Krzyzanowska , której tą informacje przekazali czirokezi jako wiedzę jaka posiadaja od 100 tys lat przekazywana ustnie. Mozna o tym posłuchac tutaj: Dorota Krzyżanowska (od 0.50 min) https://nnka.wordpress.com/2012/06/21/matrix-indianskia-wiedza-i-atlantyda/

        O tym , ze ludzie nie pochodzą z jednego źródła mówia tez inne przekazy czyli inaczej nasza ewolucja przebiega dwoma z w zasadzie trzema ściezkami.
        Jedna linia ewolucyjna , druga inwolucyjna ( i tu przypuszczam mamy doczynienia z transmigracja duszy i istotami nazwanymi „upadłymi”), kótre być może w końcowym cyklu odzyskuja swoja pierwotną moc ale ich działania moga byc dwojakie : albo konstruktywne albo destrukcyjne. I własnie teraz mamy z tym doczynienia.

  4. Maria_st pisze:

    Ciekawe macie wnioski.
    Ogólnie wszystko mozna pod wszystko podciągnąć .
    Im więcej czytam tym coraz częściej mam ochote przestać czytac cokolwiek .
    Biali braci, ciemna strona, belial, bóg itd….wciaz i wciąż wszedzie sie słyszy bóg, milość—-tylko dlaczego nic z tego nie wynika ?
    Może nie tam powinno sie kierować myśli a zacząc mniej mówic a coś zmieniac od siebie—wiem..wiem to tez puste frazesy, modne od zawsze i tez nic nie wnoszące—–wiec o co chodzi ?
    ja swoje doswiadczenia staram sie zrozumiec, także fizycznie………ale nie pcham sie w jakies szkoly, kursy ezoteryczne czy slowa wielkich mistrzow—intuicyjnie mnie tam nie ciągnie i co…….ponoc powinnam znac co niektore pojęcia…….ale po co, jesli z tego dla mnie nic, kompletnie nic nie wynika………
    I tak Ziemia dla mnie to tylko jeden z przystanków………od dziecka nie mogłam sie tu przystosowac…nie rozumiejac obłudy, klamstwa ktore juz jako dziecko zauwazalam……..
    Dlaczego w kółko wciaz sie krecimy wokół Atlantydy ?
    Przeciez niby na Ziemi zyły miliony lat temu tez inne cywilizacje, one tez znikly…..nieraz mam wrazenie że ktos nam podrzuca temat zastepczy…tylko w jakim celu…co mamy zrozumiec ?
    Ta trójca wszedzie widoczna i zauwazalna……
    A te wszelkie ceremonie, misteria i wędrówki jak pielgrzymki religijne sa jak dla mnie prymitywne–ale oczywiście pewnie nie dla osob to czyniących .
    Mnie nie ciągneło i nie ciagnie do miejsc mocy, kultów—-ogólnie wole swój ogród……moja ostoja, kocham las, polubiłam morze …..
    po prostu ide sobie rozwaznie drogą ……tu

  5. Maria_st pisze:

    Margo rozważnie to rozważnie………mam telefon do swojej biblioteki bezpośredni….

  6. jachu pisze:

    Czy Majowie mają „coś” co niesie podobny przekaz jak swastyka? A jeśli tak to co?

  7. Pingback: Ewakuacja w astral czyli atlantydzkie marzenia 21 12 2012 | Mistyka Życia

  8. nnka pisze:

    Wypowiedź współczesnego kapłana Majów, Hunbatza Mena na temat Atlantydy i Kryształowych Czaszek

    ‘Moi przodkowie, lud Itza, pochodzą z Atlantydy i to od nich wiemy jak rozumieć kryształowe czaszki. Oni powiedzieli nam o Itzamnie i o tajemnicach wszechświata. Wy mówicie Atlantyda, ale w języku Majów to jest Atlantiha. Lud Itza powiedział nam, skąd pochodzi i wyjaśnił, że jest to miejsce w wodzie. Powiedzieli nam też, jak posiedli wiedzę o kamieniach i kryształach, a tę wiedzę przynieśli razem z kryształowymi czaszkami. I w tym miejscu powiedzieli nam, że jest tam jeszcze dużo informacji o kryształach i o kryształowych czaszkach. Dostęp do tej wiedzy i do tych miejsc można uzyskać przez kryształowe czaszki. Dlatego wierzymy, że istnieje jeszcze wiele innych czaszek w tym miejscu, które nazywacie Atlantydą. Jak już wyjaśniłem, kryształowe czaszki będą potrzebne w każdym świętym miejscu, ponieważ są ich najważniejsza częścią, najważniejszą częścią piramid. Itza powiedzieli nam, że jest wiele kryształowych czaszek, podobnych do tych, które znajdują się na terytoriach Majów, gdzie jest wiele świętych miejsc, ale jest ich jeszcze więcej na całej Matce Ziemi.

    powyższy fragment pochodzi z książki „Tajemnice Kryształowych Czaszek” autorstwa Chrisa Mortona i Ceri Louise Thomas

    http://liviaspace.com/2012/09/26/krysztalowe-czaszki-z-atlantydy/

  9. Pingback: Miłość to Wolność. | Mistyka Życia

  10. Pingback: Prawdziwa Atlantyda – astral | Mistyka Życia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s