CO PORWAŁ „DZIWNY WIATR”? Medytacja na szczycie Ślęży i w Kraskowie – relacja nie tylko uczestników .

Spotkanie na Ślęży 10/11 listopada 2012  Autor: liviaether

Cytaty: … jeszcze nie wiem o co dokładnie chodzi ale czuję, że jestem tu nieprzypadkowo właśnie w tym czasie…. dowiedziałam się też wczoraj, że impreza na Ślęży połączona jest z wydarzeniami w innych miejscach Polski…. tu pod Ślężą ma mieć miejsce jakaś konferencja, związana z Kraskowem o ile dobrze zrozumiałam…. no ale to wszystko jest niby tajne do ostatniej chwili….. moim zdaniem ma to związek z datą 11 listopada, którą Majowie wymieniali jaką jedną z trzech najistotniejszych dat w roku 2012…. ok, to tyle…. szykuję się na spotkanie z Anilalah, bo to z jej powodu w sumie jestem tu teraz…. 

…  Wracając jednak do Sobótki.. Hotel opuściliśmy około południa, na zewnątrz hulal silny i jak go określił Jarek – dziwny wiatr… gdy wsiadałam do Chrisa (nasze auto) usłyszałam jak jeden z przechodniów także mówi coś o tym wietrze, że jest dziwny właśnie… pomyślałam sobie, że to ciekawe i nawet korciło mnie aby pobiec za tym mężczyzną i zapytać go o to dlaczego uważa ten wiatr za dziwny..

… wchodziłyśmy na górę w momencie kiedy wszyscy inni schodzili na dół, niektórzy z pochodniami…. niesamowicie to wyglądało, a w chwili gdy piszę te słowa przypomniał mi się pewien sen…. ‘pod osłoną nocy’… jasne, gdybyśmy wchodziły na Ślężę w dzień nie widziałybyśmy Gwiazd!….

… niebo, które miałyśmy wtedy z Anilalah nad sobą…. dosłownie jakby parasolkę w jasno ciemne paski…… nie mam zdjęć, ale poniższy obrazek nieco to oddaje: czegoś takiego nie widziałam nigdy wcześniej… to było trochę jak hologram…. Ponadto mnie też zadziwił ten mocny, ale jednocześnie delikatny rozbłysk nad Ślężą, o którym wspomina w swojej relacji Anilalah, choć jeszcze wcześniej mocno mnie poruszyła spadająca gwiazda, ale jakoś tak niesamowicie, w dodatku tak jakby wypadła z samego centrum Plejad….

Kiedy stanęłam na szczycie zobaczyłam niebo. Od razu przypomniało mi się, że coś podobnego widziałam już. Z nad rozświetlonej sobótki rozchodziły się w wachlarz pasma chmur i nieba. Naliczyłam pięć gwieździstych pasm i drugie 5 chmurkowych. Livia poprosiła żebym to namalowała ale czasu brak. Ale dziś spostrzegłam podobieństwo z moim obrazem.

Powiedzmy że biały kolor to chmury a niebieski niebo. Ale to wyglądało tak jak hologram, baldachim rozpięty nad Ślężą

 CO PORWAŁ „DZIWNY WIATR”?  CO POKAZAŁO ŚWIATŁO?

Relacja ze spotkania grupy Transformacja Świadomości, które miało miejsce w Sobótce w dniach 10-11 listopada 2012. Imprezie towarzyszyły wykłady, medytacja na szczycie Ślęży i w Kraskowie. Na filmie tez goście z grupy Projekt Cheops biorący udział w Ceremoniach :Tylko taką energią można było rozpuścić blokadę energetyczną, która tamowała ten portal dla Białych Braci i Istot Świetlistych 

Ten wpis został opublikowany w kategorii . i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „CO PORWAŁ „DZIWNY WIATR”? Medytacja na szczycie Ślęży i w Kraskowie – relacja nie tylko uczestników .

  1. liviaether pisze:

    ciekawe jak różnie można postrzegać ten sam wiatr… pani Krystyna na filmiku mówi, że za tym wiatrem stały ciemne siły, które chciały przeszkodzić w odprawieniu ceremonii… tymczasem Anilalah, z którą byłam na Ślęży pisze na swoim blogu:

    „Tak tego dnia był wiatr. Kiedy jechaliśmy przez las z zachwytem patrzyłam na fruwające liście. Rany czułam się jakbym była w zaczarowanej krainie. Czemu? Nie wiem ale to było bardzo energetyczne doznanie. Liście tańczące na wietrze niczym znak, który sprawia że czujemy jak rośnie serce w piersi. Stan uniesienia który uskrzydla, bo czuję całym sercem że dzieje się coś wyjątkowego. To jak potwierdzenie, że jestem na właściwej ścieżce. Jak dojechaliśmy pod Ślężę pomyślałam, że może to nie najlepiej, że on wieje bo przecież będzie przeszkadzał ale okazało się że nie jest tak źle. Chociaż na początku było chłodno i jakoś dziwnie. Natusiowi zdecydowanie nie podobało się spacerowanie, pragnął tylko się tulać więc tulaliśmy go do serc na zmianę ( no lekki to już nie jest😉 ). Wiatr nie wiał cały czas. Bywały podmuchy bardzo mocne. A ja będąc w lesie zafascynowana patrzyłam jak morze liści płynie pomiędzy drzewami niczym zaczarowany kobierzec. Szeleszczące liście wydawały specyficzny dźwięk, który zwracał moja uwagę. Ten spektakl tak mnie to pochłaniał że cała zanurzałam się w tej chwili zapominając o wszystkim. Dlatego nie zrobiłam żadnego zdjęcia z fruwającymi płynącymi liśćmi. Teraz kiedy o tym pomyślę wciąż mam to uczucie uniesienia w piersi. Przebywanie w towarzystwie Livi i Jarka wywołało podobne odczucie.

    Medytacja z wiatrem… medytacja uwalniająca… a ten wiatr i doświadczenie jego energii w tak specyficzny sposób może mi pomóc pozwolić wizualizować odejście tego, co już mi nie służy…”

    Przeżycia z tych które dodają skrzydeł… ekstaza w którą można się zanurzyć jak w boską kąpiel pozwalając się obmywać i pieścić i przenikać… przenikać aż po każdą komórkę ciała, aż do głębi duszy wyzwalając kaskady uczuć tworzących krystalicznie czysty strumień wytryskujący z serca z mocą gejzera… ZACHWYT UNIESIENIE WOLNOŚĆ I BEZGRANICZNA MIŁOŚĆ RADOŚĆ AŻ PO ROZPŁYNIĘCIE SIĘ… Ta chwila trwa nadal i pozostanie już na zawsze, mój SKARB ♥… moje SKARBY ♥ ♥ ♥

    “Każde spotkanie z żywiołem było też jak spotkaniem ze sobą ♥ ♥ ”

    https://anilalah.wordpress.com/2012/11/23/zielono-mi-piekne-chwile-zywioly-%E2%99%A5-iii

    i tak mi się to skojarzyło z tym co napisała u siebie JESTEM:

    Znak IQ- KOLIBER symbolizuje wiatr, ruch, powietrze, tchnienie życia. Oddech ducha, oddech życia. Wiatr ucieleśnia siłę rozpraszania i zasilania nasion. Wiatr jest siłą poruszającą naturalne cykle. Bywa zmienny i łagodny. Symbolizuje energię i częstotliwości SERCA NIEBA i SERCA ZIEMI. Jest mistycznym i duchowym tchnieniem, ODDECHEM BOSKOŚCI, która daje siłę i napełnia życiem. Jest esencją istnienia wszystkich istot. Majowie w dniu IQ modlą się i dziękują za wszystko, co istnieje w Świętej Przyrodzie i za całe Dzieło Stworzenia, aby Boski Wiatr zabrał wszystkie cierpienia i choroby, więc takie modlitwy i intencje powinny nam towarzyszyć TYM RAZEM przez cały ten cykl. Energie tego ZNAKU leczą także choroby psychiczne, usuwają nienawiść, cierpienie czy depresje. Następuje wzrost uniwersalnego ducha i świadomości. I taki będzie cały ten rok. Więcej na temat KOLIBRA w artykule pt.: WIBRACJE KOLIBRA

    http://www.tonalinagual.blogspot.com/2012/11/zmiany-energii-wzorcow-kalendarzy-czyli.html
    🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s