Wywiad z Leonardem Orr.- Nieśmiertelni Jogini

Leonard Orr – urodzony w USA, w Walton New York około 1938 r. Jest również znany z propagowania idei fizycznej nieśmiertelności, której uczył się od (jak sam podaje) 12 nieśmiertelnych joginów, czy raczej nauczycieli indyjskich jogi fizycznej nieśmiertelności (a w praktyce po prostu długowieczności). – wikipedia.org/wiki/Leonard_Orr 

Przez lata swoich badań i poszukiwań, Leonard spotkał siedmiu nieśmiertelnych, w tym: Babaji, Deva Raha Baba Bhartriji, Gopichand, RAM, Sity. Leonard jest uważany za jednego z pionierów pochodzących z ruchu New Age i świadomości dobrobytu  

Większość ludzi słyszała słowa „nieśmiertelni Jogini”, jednak nieliczni ich spotkali. Leonard zadał sobie kłopot, aby sprawdzić czy oni faktycznie istnieją. Od swojej pierwszej podróży do Indii w 1977r Leonard wracał do Indii prawie co rok, na dalsze badania nad nieśmiertelnością Joginów. Warunkiem wstępnym do jego badań musiał być fakt, iż mają oni conajmniej 300 lat. Dotychczas spotkał on ośmiu ludzi, którzy są w tym samym ciele ponad 300 lat i wie o innych pięćdziesięciu, których jeszcze nie spotkał. Podobno w sumie jest kilka tysięcy nieśmiertelnych Joginów na ziemi, większość z nich żyje w Himalajach.

 

Pytanie: Rozumiem, że pojechałeś do Indii w 1989r. aby studiować nieśmiertelność joginów i twoim warunkiem wstępnym badań musiał być fakt, że jogin musiał mieć co najmniej 300 lat. Jak znajdowałeś tych ludzi? Jak możesz udowodnić, że oni mieli tyle lat? I jaki był wspólny, główny element, który umożliwił im życie w zdrowiu przez tyle lat?

Leonard Orr: Moja pierwsza podróż do Indii miała miejsce w 1977r. I od tamtej pory wracałem prawie co rok w celu prowadzenia moich badań. Wybrałem 300- latków właściwie przypadkowo i czasami miałem dostęp do ich aktów urodzenia. W wypadku na przykład joginów imieniem Bhartriji i Gopachan, jest literatura opisująca ich poprzez stulecia co jest proste do zanalizowania. Oni obaj mają 2000 lat, pozostając w tym samym ciele. W pewnym okresie utrzymywali aszram w tej samej miejscowości. Gdy spotykasz nieśmiertelnego jogina, jest radykalnie odmienny i bardziej rozwinięty niż śmiertelnik lub nawet cała rzesza śmiertelników wzięta razem. Gdy spotkasz nieśmiertelnego z łatwością spostrzeżesz, że jest jak bardzo mądre dziecko. Oni są niewinni i dziecinni, ale też wiekowi w tym samym momencie. Głównym, wspólnym czynnikiem dla tych nieśmiertelnych joginów jest fakt, że oni wszyscy pracowali z elementami natury (żywiołami). Dla nich jest sprawą oczywistą jaki jest sekret wiecznego życia. To jest tak śmiesznie proste, że mówienie o tym jest bezzasadne. Każdy jogin uczy na własnym przykładzie.

Pytanie: Kto to jest: Bhartriji i czy możesz opowiedzieć o jego manifestacji?

L. O.: Bhartrji był królem w czasach przedchrystusowych. Urodził sie w 56 przed naszą erą i był cesarzem Indii. Napisał wiele książek na temat gramatyki Sanskrytu oraz różne książki na tematy filozofii, które są uznawane dzisiaj za najlepsze książki tego gatunku. Na uwagę zwłaszcza zasługuje jego koncepcja na temat epistemologii. Sam zakończył rozprawianie na temat fizycznej nieśmiertelności gdy miał zaledwie 300 lat i zdecydował się zademonstrować swoją nieśmiertelność publicznie. Żywcem został spalony a następnie zalany cementem. W jego aszramie znajduje się siedem nagrobków, które są wciąż nietknięte, ponieważ demonstracji tego typu poddawał się co 108 lat prze ostatnie 700 lat. Tak więc, gdy udasz się do jego aszramu i spojrzysz na siedem jego nagrobków sam możesz wyciągnąć własne wnioski. Możesz wywnioskować, że dematerializował swoje ciało, aby opuścić nagrobek i ponownie zostać spalonym 108 lat później, lub wywnioskujesz, że umarł siedem razy. Gdzie otrzyma swoje nowe ciało jest całkowitą tajemnicą. Jego kolejna demonstracja ma mieć miejsce w 2006 roku.

Pytanie: Ram i Sita żyli 130 000 tysięcy lat temu. Święte księgi o nich są nazwane Ramajana. Mówią one, że średni wiek życia ludzi to 5000 a nawet 10 000 lat. Jak to się stało, że w przeciągu ewolucji człowieka jako gatunku średnia długość życia spadła gwałtownie do 75 lat?

L.O. : Gwałtowny spadek nastąpił w latach Adama i Mojżesza. Jeszcze za czasów Adama ludzie żyli 500 i 1000 lat. Po czasach Noego i powodzi przeciętna długość życia spadła do 70 lat. Mojżesz dożył osiągnąwszy 120 lat, jednakże był wyjątkiem w swoich czasach. Przeciętna długość życia wówczas była 60 lat by spaść następnie do 35 lat w okresie tzw. Ciemnych Wieków, za czasów Imperium Rzymskiego. Jest paradoksalne, że Chrześcijaństwo, które nastąpiło, miał być religią dającą nam życie wieczne, jednakże właśnie w czasie panowania rzymsko-katolickiego kościoła długość życia ludzkiego była najniższa w całej swojej historii. Duchowe praktyki zostały w tym okresie zatracone

Więcej: Leonard.Orr/wywiad_z_Leonardem.html

Ten wpis został opublikowany w kategorii . i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

68 odpowiedzi na „Wywiad z Leonardem Orr.- Nieśmiertelni Jogini

  1. piotrus pisze:

    Nadzieja na długowieczność i życie wolne od chorób doprowadziły wiele osób do badań nad sztuczną inteligencją, znaną jako Osobliwość (Singularity). Zasadniczo jest to połączenie człowieka i maszyny, okrzyknięte początkiem „nowego gatunku”. Temat niedawno powrócił na czołówki gazet, kiedy pewien rosyjski naukowiec obiecał stworzenie Osobliwości dla elity bogaczy i klasy rządzącej do 2045 r. Na pierwszy rzut oka, projekt może wydawać się niezwykle kuszący zwłaszcza dla tych, którzy są gotowi zaufać sztucznym „super umysłom” i ciału z pierwiastkiem ludzkim podłączonym do potężnego komputera.
    Jednak nawet prezes jednej z największych i najbardziej znanych organizacji zajmującej się badaniami nad sztuczną inteligencją (Singularity Institute for Artificial Intelligence) przyznaje, że ożywienie Osobliwości nie będzie dobre dla ludzi. Jeśli badań nad sztuczną inteligencją nie będą systematycznie wyprzedzać badania nad bezpieczeństwem, którego celem będzie utrzymanie Osobliwości w ryzach, to w istocie ludzie mogą stać się zwyczajnym „łupem” dla nowego gatunku.
    Luke Muehlhauser (Dyrektor w Singularity Institute) wyjaśnia jak ludzie staną się pożywką dla bezdusznych super-ludzi

    http://orwellsky.blogspot.com/2012/08/obietnica-niesmiertelnosci.html

  2. just pisze:

    „Jest paradoksalne, że Chrześcijaństwo, które nastąpiło, miał być religią dającą nam życie wieczne, jednakże właśnie w czasie panowania rzymsko-katolickiego kościoła długość życia ludzkiego była najniższa w całej swojej historii. Duchowe praktyki zostały w tym okresie zatracone”
    1 Rozumiem, że na innych kontynentach gdzie nie było chrześcijaństwa ludzie nadal żyli 120 lat?
    2 Rozumiem też że plemiona na terenach gdzie panowało do IX w pogaństwo też żyły dłużej?
    3 Jakież to praktyki duchowe, które dawały taką długość życia zostały zatracone?
    4 Rozumiem, że pustelnicy chrześcijańscy na terenach północnej Afryki nie zajmowali się duchowością?
    5 Kiedy pan Orr datuje czasy Adama?
    6 Czy w krajach np buddyjskich ludzie żyją dłużej niż w chrześciańskich?
    7 Jak pan Orr przekonał się że akty urodzenia są prawdziwe (juz pomijam, że 300 lat temu to niektórzy chłopi nazwisk nie mieli nie mówiąc o aktach urodzenia) i jak pan Orr udowodni, że człowiek posługujący się aktem to ten człowiek?

    Czy ktoś się dziwi, że nawet w USA Orr jest traktowany jak czubek?

    • mały budda pisze:

      Mistrzowie medytacji mogą przedłużyć swoje życie.
      Korzystają z energii z swojego wnętrza pod postacią ukrytego światła.
      Praktycy doskonale wiedzą, że można świadomie oddychać wewnętrznym światłem.

      • Loja Jolajna pisze:

        „Mistrzowie medytacji mogą przedłużyć swoje życie.”
        Ano mogą, ale tylko ci, którzy mogą sobie pozwolić na całodniowe medytowanie/nic nierobienie/pełny luzik od trosk za bliskich.
        Reszta tyrając by utrzymać siebie, swoich bliskich, zużywa znacznie więcej swojej energii co przekłada się na długość życia.

        • mały budda pisze:

          Urodziłem się w Polsce w Poznaniu.
          Miałem czas na medytację, poznanie samego siebie.
          Doskonale was rozumiem.
          To wy ,sami dokonaliście wyboru drogi.
          Natomiast ja sam dokonałem wyboru własnej drogi.
          Świadomie wybierając własną drogę.
          Poznałem prawdę o samym sobie.
          Z drugiej strony chciałbym już opuścić przestrzeń fizyczną. Czuję upływ czasu i bliski czuję koniec przebywania fizycznej formie.

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Poznałem prawdę o samym sobie.
            Z drugiej strony chciałbym już opuścić przestrzeń fizyczną. Czuję upływ czasu i bliski czuję koniec przebywania fizycznej formie.

            Popatrz się Mały Buddo niby jaśnie oświecony ale tkwi we wiezieniu materialnej formy cielesnej.

            Więc droga aby wylogować się z tego cyrku małp jest nad wyraz prosta jednak pamiętaj [Do niczego Ciebie nie namawiam.]

            Więc nastaje zima jest buteleczka alkoholu i ostatni tutaj sen w tym chorym świecie.
            Wystarczy w takim stanie zasnąć na dworze na mrozie gdzieś z dala od ludzi np w lesie aby dowiedzieć się w Jaki Wspaniały Sposób Królowa Śniegu odprowadza Świadomość z Tego chorego miejsca.

            Jest to najpiękniejsza forma śmierci jaką można tutaj uzyskać i Dlatego Królowa Śniegu Jest przez To Wspaniała ze Wspaniałym Sercem lecz mało przez kogo Zrozumiana.

            Pamiętaj Mały Buddo do Niczego nie namawiam, jednak dla Siebie i Ja tutaj nie widzę dłuższego czasu Życia, zbyt mocno to co jest mnie ogranicza i niszczy blask mej Duszy.

            Zmian tego świat to także nierealne przedsięwzięcie wiec nie ma sensu walczyć z wiatrakami skoro to i tak nic nie Zmienia.

          • Margosia pisze:

            „… nastaje zima jest buteleczka alkoholu… Wystarczy w takim stanie zasnąć na dworze na mrozie gdzieś z dala od ludzi…
            Jest to najpiękniejsza forma śmierci..”

            ___
            Lucuś, sama nie wiesz dziecinko… o czym mówisz !

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Ahh tak zapomniałam Przychodzi Pani Zima, wiec biorę buteleczkę alkoholu sanki i w las w oczekiwaniu na Królową Śniegu 😉

            Co ja taka zła jak mały budda pyta się o drogę jak stąd wyjść a ja mu pokazuję paluszkiem którędy to się opuszcza ten świat, kto pyta nie błądzi Proste.


            ❅❅
            ❅❅❅
            ❅❅❅❅
            ❅❅❅❅❅
            ❅❅❅❅❅❅
            ❅❅❅❅❅❅❅

          • Margosia pisze:

            „Co ja taka zła …”
            ___
            Nie twierdzę abyś był „zły” Lucek… 🙂
            Myślę nawet, że jesteś… aniołem.., tyle że… zgubiłeś gdzieś skrzydła…

            – Czyż nie byłoby wspaniale, gdybyś je sobie na powrót wyhodował ?

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Daruj sobie te obrazeczki z Upadłym Aniołem w szarych kolorach gdyż one nigdy mnie nie dotyczyły. Moja Rzeczywista Natura to Jasny Biały Blask oraz 7 kolorów tęczy jako znak rozpoznawczy.

          • Margosia pisze:

            „Daruj sobie te obrazeczki z Upadłym Aniołem w szarych kolorach..
            Moja… Natura to Jasny Biały Blask oraz 7 kolorów tęczy…”

            ___
            Zapewne kiedyś Lucek… miałeś takie piękne skrzydełka, lecz z czasem… zabrudziłeś je i zgubiłeś…
            Dlatego zamiast… wypisywać banialuki o „pani zimie” – staraj się raczej wyhodować nowe, pełne… „Białego Blasku oraz 7 kolorów tęczy” skrzydełka… 🙂

          • Loja Jolajna pisze:

            „Zapewne kiedyś Lucek… miałeś takie piękne skrzydełka, lecz z czasem… zabrudziłeś je i zgubiłeś…”

            Margosiu, ty to tak po każdej porannej medytacji jak fanatyczny katolik po niedzielnej mszy,spowiedzi i komunii…od nowa lans i dokuczanie swoim ofiarom.

      • dariamade pisze:

        Juz wole codziennie zycie z dziecmi, ludzmi dookola. Takie wybrałam sobie zycie i nie żałuje. Szkoda czasu na medytacje kiedy tak pieknie mozna obserwowac zycie

        • mały budda pisze:

          Potrzebowałem czasu aby sam siebie zrozumieć.
          Przecież ja od dziecka, do rodzaju ludzkiego nie pasuje.
          Teraz wiem, że zszedłem do niższego fizycznego świata i przyjąłem fizyczną formę.
          Zapamiętajcie w sercu co wam napiszę.
          Ten świat w którym przebywamy.
          To świat iluzji tj.symulacja waszej fizycznej formy.
          To dzięki poznaniu samego siebie.
          Zrozumiałem, że jestem wieczny.
          Po opuszczeniu formy żyje pod postacią własnej świadomości.

          • dariamade pisze:

            Tak, swiat iluzji.

          • marek pisze:

            Po opuszczeniu formy żyje pod postacią własnej świadomości.

            Mały Buddo , a świadomość ma ” formę ” …….

            gdyb wszyscy Ci którzy na świecie , zajmują się tym co określamy Ezo-ruchami – ……zajęli się wpierw uzgadnianiem pojęć , a dopiero potem określali kim , skąd i po co istnieją ,

            to już dawno byłby przysłowiowy raj na Ziemi , bo ilośc osób samoświadomych przekroczyła by punkt krytyczny niezbędny do zaistnienia podniesienia progu świadomości całej populacji ….

            ale do tego potrzeba badacza , a nie ezoteryka , czy samokształcącego się guru …
            informacja zbierzna z zasadami funkcjonowania i kształtowania z nie form energii w Uniwersum ma prawo być nazywana nauką i takąż jest Kyelonta objśniana prze Ligę Opiekunów za sprawą AD .

            Pojęcie czas , przestrzeń , proces tworzenia form sa w niej dokładnie opisane …jak również relacje pomiędzy świadomością , a energią ….

            I tą uwagę adresuję do wszystkich tutaj piszących , aby się zastanowili czy tworzą sw wypowiedzi jezykiem zrozumiałym dla wszystkich , czy językiem jedynie zrozumiałym wyłącznie dla siebie ….

            Upór ” Śpiących Uprowadzonych ” może doprowadzić do rozpaczy , chyba że pod natchnieniem Świadomości Chrystusowej patrzy się na nich jak na małe dzieći rozwijające swe potencjały …..wówczas mogą nawet zchwycać poza chwilami gdy w celach ” poznawczych ” nie pozbawiają się radości czy samego życia ……

            nie każdy ma imię
            nadane przez Boga ….

        • mały budda pisze:

          Mały Buddo , a świadomość ma ” formę ” …….
          Odpowiedź
          Oczywiście, że świadomość ma formę pod postacią fizycznego ciała.
          Forma fizyczna zbudowana jest z ciężkich pierwiastków materii. Przez to podlega procesowi rozpadu.

      • Margosia pisze:

        „…Praktycy doskonale wiedzą, że można świadomie oddychać wewnętrznym światłem.”
        ___

        • mały budda pisze:

          Margosia sama przecież wiesz, że poznanie wynika z doświadczenia.
          Dlatego praktyka czyni mistrza.
          Trzeba wiele rzeczy na sobie doświadczyć aby mieć możliwość samemu dokonać syntezy.

          • Margosia pisze:

            „…praktyka czyni mistrza.
            Trzeba wiele rzeczy na sobie doświadczyć aby mieć możliwość samemu dokonać syntezy.”

            ___

          • marek pisze:

            Oczywiście, że świadomość ma formę pod postacią fizycznego ciała.

            i tak podchodzimy pod drzwi nauki Keylonta

            / nauka dynamiki energii , technologii , światła , dźwięku i częstotliwości także energii elektoromagnetycznej /

            jednakże litrą ‚ a „w tej nauce jest inny temat …..

          • mały budda pisze:

            Oczywiście, że świadomość ma formę pod postacią fizycznego ciała.

            i tak podchodzimy pod drzwi nauki Keylonta
            Odpowiedź

            Tak prawdę mówiąc to nie czytałem żadnego Keylonta.

            / nauka dynamiki energii , technologii , światła , dźwięku i częstotliwości także energii elektoromagnetycznej /
            Odpowiedź.

            Byłem jakiś czas temu w głębokiej medytacji. W wnętrzu samego siebie. Tam czasu nie czułem, gdyż inne prawa energii obowiązują poza naturą czasu.
            W każdym razie pracowałem z czakrami aby zwiększyć przepływ energii w fizycznym ciele. Oczywiście ostrzegano mnie, że może to być niebezpieczne. Ponieważ jeśli się, nie przygotuję odpowiednio ciała. Może nastąpić zwarcie układu nerwowego.
            W każdym razie sensorycznie stałem się wrażliwy. Gdy stałem na moście, zacząłem świadomie odczuwać wibracje jakie samochody tworzą wyniku przejazdu przez most. To było niesamowite odczucie.
            Czułem wibracje na sobie.
            W każdym razie zacząłem przyglądać się naturze dźwięku i światła.
            Różne barwy dźwięku i światła.
            Dają różną wibracje, tj. pewną wypadkową częstotliwość.

          • marek pisze:

            W każdym razie sensorycznie stałem się wrażliwy.

            zawsze nadzieją dla całego ludzkiego rodzaju napawają mnie postępy w Twych staraniach Mały Buddo…

        • Maria_st pisze:

          nie każdy ma imię
          nadane przez Boga ….

          jakiego Boga?
          Boga ILUZJI ?

  3. Loja Jolajna pisze:

    „Jeszcze za czasów Adama ludzie żyli 500 i 1000 lat. Po czasach Noego i powodzi przeciętna długość życia spadła do 70 lat. Mojżesz dożył osiągnąwszy 120 lat, jednakże był wyjątkiem w swoich czasach. Przeciętna długość życia wówczas była 60 lat by spaść następnie do 35 lat w okresie tzw. Ciemnych Wieków, za czasów Imperium Rzymskiego.”

    „7 Jak pan Orr przekonał się że akty urodzenia są prawdziwe (juz pomijam, że 300 lat temu to niektórzy chłopi nazwisk nie mieli nie mówiąc o aktach urodzenia) i jak pan Orr udowodni, że człowiek posługujący się aktem to ten człowiek?”

    Ludzie kochani, zrozumcie, że ciało człowieka jest tak skonstruowane żeby mogło funkcjonować max te 120 lat. Oczywiście mogą zdarzyć się jakieś drobne odchylenia w górę przy sprzyjających warunkach, ale 500 czy 1000 lat to kompletny nonsens. Nigdy ludzie tak długo nie żyli.
    Skąd więc te 500 czy 1000 lat? prawdopodobnie wynika to z pomyłki, albo z celowego kłamstwa.
    Po prostu kiedyś ludzie o ile w ogóle liczyli swój wiek życia to nie liczyli go w latach tylko w miesiącach i prawdopodobnie księżycowych. Licząc w przybliżeniu 500/12=42 lata , 1000/12= 84lata
    Po tak zwanym potopie mógł się zmienić system liczenia, miar i zaczęto liczyć w latach, stąd średnia wieku około 60lat, a nie tak jak wcześniej 720…mcy!, a nie lat.

    • Margosia pisze:

      „Ludzie kochani, zrozumcie, że ciało człowieka jest tak skonstruowane żeby mogło funkcjonować max te 120 lat. Oczywiście mogą zdarzyć się jakieś drobne odchylenia w górę przy sprzyjających warunkach, ale 500 czy 1000 lat to kompletny nonsens. Nigdy ludzie tak długo nie żyli… prawdopodobnie wynika to z pomyłki…”
      ___
      Loja, dlaczego z góry zakładasz, że… ktoś się pomylił ?
      – Dlaczego nie założysz, że… twoje przekonania są błędne i że to ty możesz się mylić ?!
      * * *
      „Mistrzowie medytacji mogą przedłużyć swoje życie.”
      *
      „Ano mogą, ale tylko ci, którzy mogą sobie pozwolić na całodniowe medytowanie/nic nierobienie/pełny luzik od trosk za bliskich….”

      ___
      Czy kiedykolwiek Loja… próbowałaś utrzymać stan medytacji ?
      Jeśli nie, to nie opowiadaj bzdur, bo nikt nie siedzi w stanie medytacji cały dzień, chociaż…
      są… Tacy Ludzie, którzy w stanie medytacji potrafią funkcjonować w świecie zjawisk 3D nie tylko przez cały dzień, ale także… przez całe życie…

      • Loja Jolajna pisze:

        „Loja, dlaczego z góry zakładasz, że… ktoś się pomylił ?
        – Dlaczego nie założysz, że… twoje przekonania są błędne i że to ty możesz się mylić ?!”

        A co? ty dajesz wiarę temu, że ludzie mogli kiedyś żyć po 1000lat?
        Gratuluję wiary 🙂
        Napisałam, że to wynika z pomyłki, albo z celowego kłamstwa. Ja bardziej obstawiam kłamstwo i w perfidnym celu.

        „Czy kiedykolwiek Loja… próbowałaś utrzymać stan medytacji ?”
        Nawet nie próbowałam nigdy zacząć, bo jak patrzę na efekty tych praktyk np u ciebie, to odrzuca mnie natychmiast od chęci spróbowania.
        Kiedyś wyobrażałam sobie, ze taki medytujący to spokojny, wyważony człowiek, że ta praktyka daje spokój ducha itp. Jak widać chociażby po twoich komentarzach do mnie jest całkiem inaczej. Może praktyki Wschodu nie są skuteczne dla ludzi wychowanych w kulturze Zachodu.

        • Margosia pisze:

          ~ Czy kiedykolwiek Loja… próbowałaś utrzymać stan medytacji ? ~
          *
          „Nawet nie próbowałam nigdy zacząć…”
          ___
          No i właśnie… cała ty ! – oceniasz innych jako nierobów: „/nic nierobienie/pełny luzik od trosk za bliskich” – nie mając pojęcia o tym jakie wiodą ci ludzie życie…
          * * *
          „…Kiedyś wyobrażałam sobie…”
          ___
          I jak widać… nadal egzystujesz w swoich wyobrażeniach…, i nawet nie bierzesz pod uwagę faktu, że.. mogą one być błędne !… ech ! Loja, Loja…
          * * *

    • Dawid56 pisze:

      Ludzie kochani, zrozumcie, że ciało człowieka jest tak skonstruowane żeby mogło funkcjonować max te 120 lat. Oczywiście mogą zdarzyć się jakieś drobne odchylenia w górę przy sprzyjających warunkach, ale 500 czy 1000 lat to kompletny nonsens. Nigdy ludzie tak długo nie żyli.
      Skąd więc te 500 czy 1000 lat? prawdopodobnie wynika to z pomyłki, albo z celowego kłamstwa

      Loju jak ja lubię ludzi którzy są tak pewni tez które głoszą.Dla nich i chyba dla Ciebie Świat jest niezmienny i stosunkowo prosty- przecież prawa naszej rzeczywistości obowiązywały np11000 lat temu, otóż zapewniam Ciebie że 11000 lat temu obowiązywały zupełnie inne prawa fizyki , a człowiek posiadał zupełnie inne ciało.Ziemia mogła się szybciej obracać wokół własnej osi mogła wykonać 3600 obrotów dzisiejszych na jeden obrót wokół Słońca.
      Loju naprawdę polecam przeczytanie książki Immanuela Velikovskiego World in Colision- może wówczas zmienisz zdanie n/t stałości Świata jaki Ciebie otacza.

      • Loja Jolajna pisze:

        „Loju jak ja lubię ludzi którzy są tak pewni tez które głoszą…otóż zapewniam Ciebie że 11000 lat temu obowiązywały zupełnie inne prawa fizyki , a człowiek posiadał zupełnie inne ciało.”
        A na jakiej podstawie jesteś pewny swej tezy, bo książkę przeczytałeś?
        Zarzucasz mi pewność głoszonych tez, a sam to robisz.
        Ja wiem co mówię i zdania nie zmienię. Ty sobie możesz wierzyć w bajki, mity i co tylko chcesz.

        • Margosia pisze:

          „…Ty sobie możesz wierzyć w bajki, mity i co tylko chcesz.”
          ___
          No właśnie…, każdy „może sobie wierzyć w co tylko chce” i nawet… jak te wierzenia są o kant doopy rozbić, to i tak… „zdania nie zmieni”… ha, ha, ha… 😀

        • Dawid56 pisze:

          Ja wiem co mówię i zdania nie zmienię. Ty sobie możesz wierzyć w bajki, mity i co tylko chcesz.

          A ja akurat nie jestem pewien tego co napisałem jeśli chodzi o długość doby czy roku słonecznego , ale jestem pewien że Ziemia w ciągu setek a może milionów lat doznała wielu katastrof między innym wybuchów superwulkanów , upadków asteroid czy przebiegunowań i to gwałtownych i nie są to bajki , ale fakty!!!!!!!! tak 2×2=4!!!

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        Prawa Fizyki są Niezmienne od Momentu Powstania Wszechświata oraz Stworzenia Człowieka. Jest więcej niż pewne że obecna forma ludzka nie jest wynikiem działania Pierwotnych Stwórców w Liczbie mnogiej lecz wrogich najeźdźców i manipulantów genetycznych. Jak dla mnie dzisiejsza forma człowieka to popłuczyny tego co kiedyś było Światłe i Budzące powszechny podziw i oczach innych kreatorów.

        Jak dla mnie wynikiem najazdu oraz manipulacji genetycznych jest także zaistnienie u człowieka rozdzielności płciowej, jest więcej niż pewne że takiej fuszerki jak na dzisiaj nie odwalili by Dobrzy i Światli projektanci.

        Kiedyś Dawidzie Pisałeś że nie można udowodnić w sposób naukowy Istnienia Najwyższego Stwórcy gdy Ja [A7] jako jedyna Osoba to zrobiłam na tym blogu wskazując na inteligentny Akt Kreacji wraz z rozpiska Mechaniki Nieba także w Odniesieniu do Gwiazd.

        Ale co to dla Was znaczy/zmienia, Nic zupełnie NIC

        Więc Naukowo Udowadnia się Istnienie Najwyższego Stwórcy poprzez Obserwację tego co jest oraz Obiektów Kosmicznych.

        I tak równiutko co 8 lat w dniach 3 kwietnia planeta Venus dołącza do Gromady 7 Gwiazd Plejad jako 8 Gwiazda i w tym samym czasie w ciągu 8 Ziemskich Lat jest Rysowana w przestrzeni kosmicznej gwiazda pięcioramienna-pentagram poprzez wzajemne koniunkcje planet Ziemia-Venus

        Daty tego zjawiska kiedy Venus dołącza na Niebie do Gromady 7 Gwiazd zwanych plejadami występującego w dniach 3 kwietnia

        1. 1988
        2. 1996
        3. 2004
        4. 2012
        5. 2020
        6. 2028
        7. 2036

        8 ziemskich lat jest równe 13 Venusjańskich

        Liczby 8 i 13 należą do Ciąg Fibonacciego oraz nawiązują do złotego podziału Harmonicznego

        Kolejnym dowodem Inteligentnego Aktu Kreacji Najwyższego Stwórcy jest wypadająca równiutko co 19 Lat także na tle 7 Gwiazd Plejada Pełnia Księżyca. Zjawisko co powtarza się w 19 letnich odstępach czasowych w listopadzie.

        Daty tego zjawiska występującego w dniach 23/24 listopada

        1. 1988
        2. 2007
        3. 2026
        4 2045

        Liczba 19 ma bezpośrednie nawiązanie do Cykl Metona

        https://pl.wikipedia.org/wiki/Cykl_Metona

        Układ Gwiezdny Plejad wraz z Naszym Słońcem Tworzy w przestrzeni kosmicznej Choinkę Świąteczną bożonarodzeniową z Gwiazdą na Szczycie AlcyOne.

        https://i.pinimg.com/564x/0c/39/67/0c3967bf04210ef7530b7d64cbdcd204–central-galactic-center.jpg

        https://i.pinimg.com/originals/f4/89/22/f48922e03471425ba0bc1a5b021de4ae.jpg

        Hehehe i wy sobie myśleliście że kiedyś wygracie z Królową Śniegu hihihi.

        • siola pisze:

          Hehehe i wy sobie myśleliście że kiedyś wygracie z Królową Śniegu hihihi.

          Ona sie ze zlosci sama stopi ,bo o graniu czy walce z nia innych to se tylko marzy,od dlatego ludziska na wiosne topia ,by splywala wraz ze smiercia do morza,a wrocila Pani Wiosna ,placz dzieciatek glodnych ucichl i ptaki spiewac Terz zaczely a roze paczki znow puscily.Idzie Pani Ladu to sie Zima wscieka ,bociek jej pozjadal zaby.
          Nie na fortepianie czy pianinie gra Niebieska pani u niej graja dzwonki jak u Celesty.
          Skrzypia skrzypia nie te diably ale drzwi u pani Zimy sa nie naoliwione,wiec skrzypaczka tak naprawde sama ,bo sie drzwi nasmarowac samej nie chcialo a teraz mowi o kij diabel.
          Pani Zima biedna sama grac swa gre musi ,wiec sie biedna w swej wscieklosci tak rozgrzala ze sie topi ,wiec i nie dziwota ze ma kota i woda dobrze leje ale czy na potop z tego starczy.
          Mialas babo chlopa co ci zlowil zlota rybke,ale mialas serce zimne i pod bokiem chciwosc.
          I skonczy sie jak sie skonczyc w bajce musi,pozostanie babie Mist i wiecej nic.

          • marek pisze:

            Pani Zima biedna sama grac swa gre musi ,wiec sie biedna w swej wscieklosci tak rozgrzala ze sie topi ,wiec i nie dziwota ze ma kota i woda dobrze leje ale czy na potop z tego starczy.

            No i popatrz Aniu czego się gadający przez Ciebie Lucek doigrał , jak mu Siola do pewnej części ciała dokopał ….

            Cztery pory roku ….Vivaldiego

            każda ma swój urok
            niech tak pozostanie…

            cztery świata strony
            a biegun taki samotny …

            Wstęp do Keylonty …
            Nauka światła , dźwięku , podświadomych symboli kodowych i podstawowych kodów materii … Aneks do ” Podróżnicy ‚ Ashayane Deyan .

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Na kopać do doopu to taki chamowaty sioła może tylko podobnym do siebie czyli takim samym który z gęby cuchnie szambem co czuć wyraźnie po słownictwie jakiego używa w swoich wypowiedziach.

            Wy jeszcze nie załapaliście że Królowa Śniegu to jedno z 4 Oblicz Bogini Marzanny pozostałe 3 oblicza to trzy pory Roku ale widać jesteście zbyt bardzo uduchowienie aby coś takiego prostego pojąć.

            Daruj sobie mareczku także to imię Ania gdyż to Anka była młodsza o 3 lata siostrą ELZY czyli dziecięcej opowieści o Królowej Śniegu w wykonaniu Disneya.

            Chyba ty sioło miałaś chłopa co ci złowił złota rybkę a miałaś tego chłopa obok żony zamkniętej w piwnicy.

            Lub tej zamkniętej w piwnicy co Ci się uroiło że kiedyś będzie twoją żoną.

          • marek pisze:

            Wy jeszcze nie załapaliście że Królowa Śniegu to jedno z 4 Oblicz Bogini Marzanny

            Aniu pod zewnętrznym , czy wewnętrznym wpływem Lucusia ….żebyś kiedyś nie przyznała się że jesteś wcieleniem Breżniewa lub Lamy z Alabamy….

            …pisz bajki dla dzieci , to życie Ci radośniej przeleci …..

      • Alicja z Krainy Czarów pisze:

        Prawa Fizyki są Niezmienne od Momentu Powstania Wszechświata oraz Stworzenia Człowieka. Jest więcej niż pewne że obecna forma ludzka nie jest wynikiem działania Pierwotnych Stwórców w Liczbie mnogiej lecz wrogich najeźdźców i manipulantów genetycznych. Jak dla mnie dzisiejsza forma człowieka to popłuczyny tego co kiedyś było Światłe i Budzące powszechny podziw i oczach innych kreatorów.

        Jak dla mnie wynikiem najazdu oraz manipulacji genetycznych jest także zaistnienie u człowieka rozdzielności płciowej, jest więcej niż pewne że takiej fuszerki jak na dzisiaj nie odwalili by Dobrzy i Światli projektanci.

        Kiedyś Dawidzie Pisałeś że nie można udowodnić w sposób naukowy Istnienia Najwyższego Stwórcy gdy Ja [A7] jako jedyna Osoba to zrobiłam na tym blogu wskazując na inteligentny Akt Kreacji wraz z rozpiska Mechaniki Nieba także w Odniesieniu do Gwiazd.

        Ale co to dla Was znaczy/zmienia, Nic zupełnie NIC

        Więc Naukowo Udowadnia się Istnienie Najwyższego Stwórcy poprzez Obserwację tego co jest oraz Obiektów Kosmicznych.

        I tak równiutko co 8 lat w dniach 3 kwietnia planeta Venus dołącza do Gromady 7 Gwiazd Plejad jako 8 Gwiazda i w tym samym czasie w ciągu 8 Ziemskich Lat jest Rysowana w przestrzeni kosmicznej gwiazda pięcioramienna-pentagram poprzez wzajemne koniunkcje planet Ziemia-Venus

        Daty tego zjawiska kiedy Venus dołącza na Niebie do Gromady 7 Gwiazd zwanych plejadami występującego w dniach 3 kwietnia

        1. 1988
        2. 1996
        3. 2004
        4. 2012
        5. 2020
        6. 2028
        7. 2036

        8 ziemskich lat jest równe 13 Venusjańskich

        Liczby 8 i 13 należą do Ciąg Fibonacciego oraz nawiązują do złotego podziału Harmonicznego

        Kolejnym dowodem Inteligentnego Aktu Kreacji Najwyższego Stwórcy jest wypadająca równiutko co 19 Lat także na tle 7 Gwiazd Plejada Pełnia Księżyca. Zjawisko co powtarza się w 19 letnich odstępach czasowych w listopadzie.

        Daty tego zjawiska występującego w dniach 23/24 listopada

        1. 1988
        2. 2007
        3. 2026
        4 2045

        Liczba 19 ma bezpośrednie nawiązanie do Cykl Metona

        ❅❅❅https://pl.wikipedia.org/wiki/Cykl_Metona❅❅❅

        Układ Gwiezdny Plejad wraz z Naszym Słońcem Tworzy w przestrzeni kosmicznej Choinkę Świąteczną bożonarodzeniową z Gwiazdą na Szczycie AlcyOne.

        ❅❅❅https://i.pinimg.com/564x/0c/39/67/0c3967bf04210ef7530b7d64cbdcd204–central-galactic-center.jpg❅❅❅

        ❅❅❅https://i.pinimg.com/originals/f4/89/22/f48922e03471425ba0bc1a5b021de4ae.jpg❅❅❅

        ❅❅❅http://www.lalunarural.org/image/440×330-beautiful-dark-night-scene-with-crishmas-decoration-hd-wallpaper-free-2590616.jpeg❅❅❅

        Hehehe i wy sobie myśleliście że kiedyś wygracie z Królową Śniegu hihihi.

        ❅❅❅❅❅❅❅

        • Margosia pisze:

          „…Kolejnym dowodem Inteligentnego Aktu Kreacji Najwyższego Stwórcy…”
          ___
          Jak myślisz Lucek ?…
          – jak to możliwe aby tak… „Inteligentny Stwórczy Najwyższy Kreator” mógł dopuścić do… „najazdu jakichś manipulantów genetycznych” tylko po to, aby… zniweczyli oni Jego dzieło, które… „kiedyś było Światłe i Budzące powszechny podziw w oczach innych kreatorów” ?

          Ciekawe… kim byli owi… „manipulanci genetyczni” ?
          Może… byli mądrzejsi od tego… „Inteligentnego Stwórcy Najwyższego Kreatora” ?
          A może… głupsi ?…
          A może to… my sami tak nisko upadliśmy…, że teraz ciężko nam dźwignąć dupska… ?

          „…Jakże to spadłeś z niebios,
          Jaśniejący, Synu Jutrzenki ?
          Jakże runąłeś na ziemię!…”
          ha, ha, ha… 😀

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Przemoc i Agresja jest przeciwieństwem Miłości dlatego Jest więcej niż Pewne że Najwyższy Stwórca nie uczestniczy w jakikolwiek wojnach. Jeżeli mówię o Pierwotnych Stwórcach Człowieka to mam na myśli Archaniołów w liczbie mnogiej lecz nie Sama Istotę Najwyższego Stwórcy.

            Nic, teraz to miejsce radośnie się rozwija w 11-12 tysiąc letnich cyklach od POTOPU do POTOPU i teraz też będzie podobnie Tradycji Nic nie przebije.

            Daruj sobie Margosiu ten tekst o jaśniejącym synu jutrzenki gdyż już wam wielokrotnie wspominałam.

            Sama nazwa Lucifer pochodzi z Łaciny i Oznacz Nieść Światło co ma bezpośrednie nawiązanie do Bogini Brzasku i Poranku Venus której pojawienie się na porannym niebie jako najjaśniejszej Gwiazdy zwiastuje Bliski Wschód Słońca więc tajemnica tej nazwy rozwiązana.

            Sprawa na teraz jest o tyle Ciekawa że Lucifer w naszej Opowieści to Venus ale także Aurora
            Aurora tożsama z Venus jest Boginią Piękna i Miłości i tak dziwnie się składa że na chwile obecna tam gdzie znajdują się katolickie kościoły jest strasznie dużo czarnych krukowatych ptaszysk czarownicy maryjki.

            Więc bajeczka jest rodem ze śpiącej Królewny w której to Postać o Nazwie Lucifer jest tożsama z Aurora czyli wspomniana królewna na Która zostaje rzucona klątwa przez niedobra wróżkę z Emeraldowym-Zielonym pierścieniem.

          • Maria_st pisze:

            jak to możliwe aby tak… „Inteligentny Stwórczy Najwyższy Kreator” mógł dopuścić do… „najazdu jakichś manipulantów genetycznych” tylko po to, aby… zniweczyli oni Jego dzieło, które… „kiedyś było Światłe i Budzące powszechny podziw w oczach innych kreatorów” ?

            to, co dzieje sie Tu, jest jak cień oryginału….widać bogi–elohimy za dużo cpali bialego proszka …chyba chcieli sie zbytnio olsnić i potem kreacja wyszła jak wyszła….
            Ćpanie szkodzi nie od dziś wiadomo, że mózgi pali, geny ” krzywi ” i mamy wszystko jak w krzywym zwierciadle….
            Cóż sie dziwić, że materia na Ziemi taka felerna–to od genów zacpanych elohimów ktorzy z planety zrobili sobie stół ofiarny.
            Ciekawe czy te kreatury wierzą w karmę czy tylko ofiarom ten program wcisnęli by nigdy się nie podniesli…może takie ciało cierpiące na ofiare jest im milsze ?
            Stworzyli nam kasty kapłanów–dewiantów religijnych…ktorzy swoich parafian nauczyli żyć na kolanach i ze schyloną głowa z worem pokutnym, dając im iluzję wyzwolenia w postaci wszelkiej maści wymyślonych, nierealnych nauczycieli / Jezus, Budda i wielu innych /– i teraz szukają ludziska potomków MM i Jezusa / bajki / ha ha ha….
            Mamy też wojsko…które co i rusz podaje na tacy krew i ciało…..by elohimy byli szczęśliwi…
            Policja…co pilnuje porządku
            No i polityków….ktorzy garną pod siebie….bo po co niewolnikom dobrobyt

            Ot taki to kreacjonizm…..
            Do doopy….
            Po lucku i jego wpisach to tym bardziej widać…..dalej idiotyzmy sciele….pewnie ta sama KLIKA

          • marek pisze:

            to, co dzieje sie Tu, jest jak cień oryginału…

            No i wreszcie Marysia pisze krótko i treściwie , czyli z sensem …pomijając odniesienia do Buddy I Jezusa ….

          • Margosia pisze:

            „…Sama nazwa Lucifer pochodzi z Łaciny i Oznacz Nieść Światło…”
            ___
            Ano właśnie Lucuek… „ma nieść Światło”, a co niesie ? – kupę kocobołów wyprodukowanych przez swój pokręcony umysł… ha, ha, ha… 😀

        • Dawid56 pisze:

          I tak równiutko co 8 lat w dniach 3 kwietnia planeta Venus dołącza do Gromady 7 Gwiazd Plejad jako 8 Gwiazda

          Nie i powiem jeszcze raz absolutnie nie !!!
          Zauważ że przejście Wenus przed Słońcem miałaś w 2004 roku 8 czerwca a w 2012 6 czerwca.Skądinąd o tym wiem gdyż badałem kiedy Wenus robiła Pętlę na Orionem w końcu XX i na początku XXI wieku miało to miejsce w latach 1956,1964,1972,1980,1988,1996,2004,2012,2020 i na tym koniec gdyż w 2028 roku już nie zrobi pętli nad Orionem , dzieje się to na skutek precesji punktów równonocy.

          • Alicja z Krainy Czarów pisze:

            Nie odwracaj Kota Ogonem!!!

            Czy jak pisze o wykonywaniu pętli nad Orionem lub przechodzeniu Venus przez tarczę słoneczną.?

            Czy pisze wprost o pojawianiu się Venus jako 8 Gwiazdy Wśród 7 Gwiazd Plejada równiutko co 8 lat.

            Jest program Stellarium więc sobie można sprawdzić jak to zjawisko wygląda jak na dłoni.

          • Dawid56 pisze:

            Czy jak pisze o wykonywaniu pętli nad Orionem lub przechodzeniu Venus przez tarczę słoneczną.?

            Myśąłem że jest to dla Ciebie oczywiste ,ze nie może się to dziać równo co 8 lat 3 kwietnia z uwagi na precesję, dlatego napisałem że Wenus robi pętlę nad Orionem, tylko że data robienia tej pętli na Orionem przesuwa się co 8 lat w dni wstecz!!!!!
            Czyli w twoim wypadku Wenus osiągnie Plejady 3 kwietnia a za 8 lat będzie to pierwszego kwietnia, za kolejne 30 marca

            3.04 2012 roku o godzinie 12.00 Alcyone miała długość ekliptyczną 0 stopni 10 minut Blizniat, a Wenus 29 stopni 50 minut Byka
            Sprawdziłem pozycję Wenus dla 3 kwietnia w roku 1676 – odległość Wenus od Alcyonne wynosiła już aż ok 10 stopni!!!
            Reasumując Wenus Wenus 3 kwietnia 2012 roku zbliżyła się do Alcyone o godzinie 12 w południe MT na ok 1 stopień,Dokładna koniunkcja Wenus I Alcone miała miejsce 3 kwietnia np w roku 1956.ok 18.00 a w roku 2012 było to dopiero koło godziny 24.00

          • Dawid56 pisze:

            Ten 3/4 kwietnia co 8 lat nie jest jedyną data kiedy Wenus spotyka się z Plejadami.Na przykład 23 maj 2016, 23 maj 2008 i tak dalej co 8 lat w górę i w dół.
            Jednak jest pewna istotna rzecz .Zadałem sobie trud i zauważyłem że ten cykl 8-letni Wenus trwa bardzo długo – prawie tyle ile jeden rok precesyjny – ponad 2000 lat.Przebadałem to wczoraj.

        • Maria_st pisze:

          Hehehe i wy sobie myśleliście że kiedyś wygracie z Królową Śniegu hihihi.

          ja wyrosłam z bajek już dawno — jeśli wiesz o czym pisze

    • Maria_st pisze:

      Nigdy ludzie tak długo nie żyli.

      też tak uważam…te matuzelmy to kpina z rozumu

  4. dariamade pisze:

    Dla jednego wzrostem jest medytowanie, dla innego codzienne zycie. I to i to jest wybrana sciezka rozwoju danej cząsteczki.
    Ja lubie obserwowac i do różnych przemyśleń dochodzic.
    Wczoraj mialam sen, dosc ciekawy. Ale napisze tylko fragment:
    Mówię drugiej osobie „wiem, że to sen”, potem ta osobe sie zapytalam „to sen czy inna rzeczywistosc?”, a ona mi odpowiedziała: to inna rzeczywistosc.
    Ale jakas watpliwosc byla w sercu.

    • mały budda pisze:

      Wczoraj mialam sen, dosc ciekawy. Ale napisze tylko fragment:
      Mówię drugiej osobie „wiem, że to sen”, potem ta osobe sie zapytalam „to sen czy inna rzeczywistosc?”,

      Odpowiedź.
      Czuję, że miła pani zna prawdę.
      To, że Pani mówi, że to sen.
      Mówi Pani prawdę.

      a ona mi odpowiedziała: to inna rzeczywistosc.
      Odpowiedź.
      Druga osoba także mówi prawde, że to inna rzeczywistość.
      Prawdę pisząc to sen i inna rzeczywistość.
      To jedna ta sama prawda.
      Gratuluje doskonałej percepcji widzenia rzeczy przejawiającej , się w prawdzie.

      Ale jakas watpliwosc byla w sercu.

      Odpowiedz
      Ta wątpliwość w sercu.
      To w moim widzeniu i odczuciu niepewność drogi serca.
      Pani zna prawdę.
      Od dziecka kocham świat kobiet.
      Doskonale was czuje i rozumiem.

      • Loja Jolajna pisze:

        „Od dziecka kocham świat kobiet.
        Doskonale was czuje i rozumiem.”

        O masz ci los 🙂 Lata temu dosłownie tymi słowami odezwał się do mnie w rozmowie pewien bardzo przystojny i zadbany znajomy z widzenia. Czar prysł jak bańka mydlana.

        • Alicja z Krainy Czarów pisze:

          Gdybym Miała swój Samotny Świat na pewno nie kawałkowała bym się w nim na mniejsze części, nie widzę powodu aby przyjmować pewna odpowiedzialność która spowoduje w dalszej przyszłości moje zniewolenie lub fatalny upadek takiego świata.

        • Maria_st pisze:

          „Od dziecka kocham świat kobiet.
          Doskonale was czuje i rozumiem.”

          O masz ci los 🙂 Lata temu dosłownie tymi słowami odezwał się do mnie w rozmowie pewien bardzo przystojny i zadbany znajomy z widzenia. Czar prysł jak bańka mydlana.

          Z jakiego powodu ?

  5. dariamade pisze:

    Oh tak jak w filmie Mr Nobody, znow wrocilam pamiecia do niego: tyle scenariuszy swojeho zycia odgrywamy, ciezko mi to opisac slowami to co chce przekazac.
    Wziełam ślub, w innym scenariuszu nie, urodzilam dzieci w innym scenariuszu nie. Ahh jakie to lekkie, proste i piekne.
    Życie jest niesamowite.

  6. mały budda pisze:

    . Ahh jakie to lekkie, proste i piekne.
    Życie jest niesamowite.
    Odpowiedz

    To fakt, że życie jest niesamowite.
    Proszę także spojrzeć z odwrotnej strony.
    Życie to świat przejawiającej się energii.
    Prawdę pisząc to życie to energia.
    Tak więc na życie należy patrzeć jak na energie jakie się przejawiają.
    Pani doskonale to wie.

  7. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Świat zostanie doszczętnie zniszczony to skończy się ten chory sen maya a świadomości uwiezione poprzez materię wrócą do Źródła i wtedy dopiero będzie dobrze.

    Jak dla mnie życie przejawione w fizycznej formie jest zbyt mocno obarczone defektami umysłowymi aby móc w nim odnaleźć radość i szczęście.

    Ta sprzeczność umysłowa konstrukcji materialnego życia wręcz uniemożliwia wskoczenie na realna falę Miłości.

    Życie to przejawienie energii hmmm tylko dlaczego jest tutaj aż taki wielki problem w tym życiu z rozdziałem tej energii co powoduje że większość tego życia stoi w jawnej sprzeczności z Miłością.

  8. Maria_st pisze:

    to, co dzieje sie Tu, jest jak cień oryginału…

    No i wreszcie Marysia pisze krótko i treściwie , czyli z sensem …pomijając odniesienia do Buddy I Jezusa ….

    Marysia zawsze pisze prótko i treściwie..ino przypomina teraz 🙂

  9. Maria_st pisze:

    gdy żuczkami byli ?

    skojarzenia , dobre tylko kierunek pomylony ….

    niemożliwe

    • marek pisze:

      jakbym u Ciebie Marysiu całą zimę przy kominku przesiedział to byśmy sobie to wyjaśnili , ale w dwóch słowach , a nawet dwustu ……to se neda ….

      • Maria_st pisze:

        jakbym u Ciebie Marysiu całą zimę przy kominku przesiedział to byśmy sobie to wyjaśnili , ale w dwóch słowach , a nawet dwustu ……to se neda ….
        Odpowiedz

        ja szybko kojarze–jak mówi mój mąz

        • marek pisze:

          ja szybko kojarze–jak mówi mój mąz

          mądry człowiek ,ja też unikam konfliktów z żoną ..i dlatego mam swój pokój …pół fortecę ,nie kojarz z szybko Marysiu ….sypialnia jest wspólna …

  10. Alicja z Krainy Czarów pisze:

    Niesamowite jak niektórzy potrafią manipulować faktami tylko aby było że to Ja się niby mylę.

    Jest program Stellarium, podałam daty zjawiska więc widać jak na dłoni że równiutko co 8 lat 3/4 Kwietnia się to zjawisko powtarza 8X8=64 wiec w ciągu 64 lat jest ta sama data 3/4 Kwietnia, dalej już pojawia się przesunięcie w Czasie ale na teraz na czas przyszłego końca Liczy się od 2004 roku 32 lata w przód i w wstecz

    Co było takiego w 2004 roku, jakieś wielkie Tsunami w Azji

    Więc 2004 minus 32 Lata to będzie 1972 roku 3/4 Kwietnia, Liczba 72 jest związana tutaj bezpośrednio z cyklem precesyjnym i Świętym Odliczaniem do Dnia Zero.

    2004 plus 32 lata do przodu będzie data 2036 i jest ten sam dzień wystąpienia tego zjawiska 3/4 Kwietnia.

    3+4=7

    Jest przesunięcie w Godzinach pomiędzy dniami 3/4 kwietnia i tle.

    4X4=16 AURORA

  11. Dawid56 pisze:

    Jest program Stellarium, podałam daty zjawiska więc widać jak na dłoni że równiutko co 8 lat 3/4 Kwietnia się to zjawisko powtarza 8X8=64 wiec w ciągu 64 lat jest ta sama data 3/4 Kwietnia, dalej już pojawia się przesunięcie w Czasie ale na teraz na czas przyszłego końca Liczy się od 2004 roku 32 lata w przód i w wstecz

    Jestem strasznie nieufny wobec wszelkich równiutko bo to nieprawda.
    Tak jak kiedyś zakwestionowałem owe „równiutkie” cykle biorytmiczne 23 28 i 33 dni.
    Skąd ta dokładność 23,0000 ?????
    Wystarczy przyjąć 23,01 i 28,01 czy 33,01 i wszystkie biorytmy się rozjeżdżają!!!!

    Mylisz się kochana mylisz gdyż to nie jest stała data ta 3.04. no powiem bardziej precyzyjnie była w miarę stała w ciągu ostatnich 100 lat .Proszę bardzo sprawdź sobie swoim programem .Jako punkt odniesienia przyjąłem 0 Barana w roku 1916 Wenus osiągnęła w tym dniu punkt 12 41 stopnia Byka w roku 2028 osiągnie aż 16 stopni 1 minuta Byka a w roku 2068 15 stopni 55 minut Byka a w roku 2108 zaledwie 14 stopni 32 minuty Byka , czyli w okolicy 2028 roku osiągnie jakby Maximum wejścia w Byka.
    To są moja droga Alicjo liczby i ich nie oszukasz po prostu to zbliżenie Wenus do Alcyonne 3 kwietnia ma miejsce głównie w końcu XX wieku i w pierwszej połowie XXI wieku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.